Kategorie
Kraje nordyckie

Szwedzcy politycy inwestują w akcje, polscy w mieszkania

Szwedzcy politycy inwestują w akcje a “królem giełdy” Kalle Sundin z Aftonbladet.se ogłosił byłego ministra pracy Matsa Perssona. I słusznie. Na giełdzie timing jest kluczowy, a Mats Persson naprawdę kupował akcje w najlepszym możliwym momencie. Gdy zasiadał w rządzie stał się akcjonariuszem Handelsbanken, Axfood, Skanska, Volvo i Ericssona. Ale nie tylko on pływa jak ryba w giełdowych oceanach. Gdy Lotta Edholm, polityczka partii Liberałów i pionierka prywatyzacji sektora edukacji w Szwecji została zaanonsowana na stanowisko ministry edukacji, dowiedzieliśmy się, że inwestuje, bo sprzedała z zyskiem swoje akcje koncernu edukacyjnego Tellusgruppen o wartości 93 000 koron, a rynek zareagował entuzjastycznie na jej wybór wzrostem kursu na giełdzie. Jak podało szwedzkie radio publiczne, 9 ministrów zasiadających w rządzie Ulfa Kristerssona posiadało akcje, a wielu spośród nich dokonywało transakcji w czasie obecnej kadencji. Dla przykładu sekretarz stanu ministry klimatu i środowiska Rominy Pourmokhtari (Liberałowie) Daniel Westlén miał akcje spółki produkującej energię atomową, produkty dla górnictwa i rurociągów naftowych a to właśnie rząd Ulfa Kristerssona zrobił woltę w kierunku energii jądrowej. Czy zatem politycy powinni być jednocześnie inwestorami giełdowymi? Zastanówmy się nad tym wspólnie a żeby odpowiedzieć sobie na to pytanie, cofnijmy się nieco w czasie.

Inwestycje polityków na giełdzie. Gdzie przebiega granica etyki?

21 lutego 2023 ceny żywności w Szwecji poszybowały w górę i to wtedy Mats Persson (partia Liberałów), wówczas minister nauki, kupił akcje koncernu spożywczego Axfood za 22 364 korony. W tym czasie rząd wypowiadał się krytycznie pod adresem marketów. Ministra finansów Elisabeth Svantesson mówiła 15 marca 2023 w rozmowie z agencją prasową TT, że “największy wpływ na wzrost inflacji mają ceny żywności” i zapowiedziała spotkanie z przedstawicielami marketów spożywczych w tej sprawie. Gdy pojawiły się sprawozdania roczne koncernów spożywczych, również w Polsce wyraźnie widać było wzrost ich zysków. Koncerny bowiem pod pretekstem inflacji podwyższały ceny żywności, jak się okazało dużo bardziej niż wynikało to z realnej inflacji, prowadząc de facto tym samym do jej wzrostu.

Jest marzec 2023 roku, gdy serwis informacyjny radia publicznego Sveriges Radio Ekot ujawnia, że minister rynku pracy i integracji Mats Persson, gdy był jeszcze ministrem nauki kupił również akcje spółki Ericsson za ponad 11 000 koron zwiększając swój udział w niej do około 45 000 koron. Wcześniej, 26 stycznia 2023 na stronie rządowej można było przeczytać o wizycie Matsa Perssona w siedzibie Ericssona w Kista, gdzie minister spotkał się m.in. z dyrektorem technicznym firmy Erikiem Ekuddenem. Rozmowa dotyczyła tego jak tworzyć dobre warunki dla badań i rozwoju w szwedzkim biznesie, polepszać warunki firm dla inwestycji i przyciągać do Szwecji talenty. Zakupu minister dokonał około dwa miesiące później, 30 marca 2023, a tego dnia rząd przekazał 2,3 mld koron na projekt badawczy “Avancerad digitalisering”, którego inicjatorem był Ericsson. Dofinansowanie miało dla spółki strategiczne znaczenie w rozwijaniu sztucznej inteligencji i sieci 6G. Mats Persson odpowiadał wówczas jako minister za kwestie badań naukowych. Tom Madell, profesor prawa na uniwersytecie w Umeå stwierdził, że ten zakup źle wygląda, bo urzędników obowiązują zasady etyczne a ministrowie powinni zachowywać dystans do rynków, na które wpływają. Zgodnie z procedurą w Regeringskansliet, ministrowie nie mogą podejmować decyzji dotyczących spółek, których akcje posiadają.

Mats Persson w komentarzu dla Sveriges Radio stwierdził, że nie miał szczegółowych informacji czego dotyczyła decyzja o przyznaniu dofinansowania, a udzielenie wsparcia wyszło z inicjatywy innego departamentu. Ponadto decyzja ministerstwa nie dotyczyła wsparcia konkretnej firmy, tylko wsparcia urzędu, który w dalszej kolejności rozdziela pieniądze, o które firmy mogą się ubiegać. Na prośbę, żeby się odniósł do opinii ekspertów, którzy uważają jednak jego działanie za niestosowne, odpowiedział, że z tego powodu z własnej woli, rok temu przestał kupować pojedyncze spółki.

W 2023 roku w Szwecji nie schodzi z agendy debata o stopach procentowych, które drenują budżety domowe. Banki zwiększają zyski, a społeczeństwo płaci wysokie raty kredytowe. Latem 2023 sprawozdania półroczne banków potwierdziły ogromny wzrost ich zysków. Ministra finansów (konserwatywno-liberalni Moderaci) Elisabeth Svantesson w rozmowie z SVT mówiła, że zwróciła bankierom uwagę, że nieproporcjonalnie szybko reagują na zmiany stóp procentowych, i gdy te rosną natychmiast podnoszą oprocentowanie kredytów, ale już w stosunku do oprocentowania lokat działają wolniej. W styczniu 2024 wiadomo już było, że banki podzielą się rekordowymi dywidendami z akcjonariuszami, do których miało trafić 120 mld koron. Ministra finansów Elisabeth Svantesson ponownie w rozmowie z SVT określa to jako “prowokujące” w stosunku do gospodarstw domowych, które mierzyły się z ciężkimi czasami.

Opozycja lewicowa razem z Zielonymi domagała się wówczas wprowadzenia podatku od nadmiarowych zysków banków, ale ich propozycja nie przeszła głosowania w komisji finansów w grudniu 2023. Wśród posłów, którzy byli przeciwni podatkowi, trzech posiadało akcje banków: Martin Ådahl (Partia Centrum), Yusuf Aydin (Chrześcijańscy Demokraci) i przewodniczący komisji finansów Edward Riedl (Moderaci). Akcje banków posiadało wówczas też kilku ministrów. Minister Erik Slottner (Chrześcijańscy Demokraci) miał akcje Swedbank o wartości 220 990 koron, minister Johan Pehrson (Liberałowie) miał akcje Nordea Bank o wartości 25 117 koron, ministra Lotta Edholm (Liberałowie) miała akcje Handelsbanken o wartości 88 046 koron. Wszyscy zarobili wówczas na dywidendach wypłacanych z zysków banków.

Przez cały rok 2023 minister Mats Persson dokupował akcje Handelsbanken zwiększając na nich swoją pozycję. Wartość jego portfela na tym walorze wynosiła po ostatnich zakupach 74 986 koron. Jan Söderström, który na łamach AiP opisał ten handel akcjami, podsumował, że Mats Persson zarobił na zyskach banków. Mikael Damberg, minister finansów w rządzie Magdaleny Andersson poproszony o skomentowanie aktywności giełdowej ministra, podkreślił w rozmowie z AiP, że dziwi go jego zachowanie, bo sam po objęciu teki ministra zrezygnował z inwestowania w pojedyncze spółki po to, żeby nikt nie musiał się zastanawiać nad kwestią konfliktu interesów.

Minister ds. cywilnych Erik Slottner (Chrześcijańscy Demokraci), miał wpływ na decyzję w sprawie farmy wiatrowej i jednocześnie posiadał akcje spółki, która na tej decyzji skorzystała. W marcu 2024 rząd przekazał zarządowi województwa zadanie sprawdzenia możliwości zbudowania farmy wiatrowej w Norduppland. Był to projekt “Najaderna” prowadzony przez spółkę zależną firmy Eolus, która na powierzchni 350 km/kw chciała zbudować morską farmę wiatrową. Erik Slottner, gdy objął stanowisko ministra posiadał akcje tej spółki, które na początku roku 2025 warte były ok. 20 000 koron. W dwóch przypadkach wcześniej, gdy zapadały decyzje dotyczące spółki Eolus, Erik Slottner zgłaszał konflikt interesów. Nie zrobił tego w przypadku “Najaderna”, tłumacząc, że nie sądził, że ta inwestycja dotyczy firmy Eolus. Sprawę ujawnioną przez serwis informacyjny Ekot Sveriges Radio, sekretarz partii Socjaldemokracji podsumował stwierdzając, że “to zaczyna śmierdzieć korupcją” i dodał, że premier Ulf Kristersson robi wrażenie człowieka, który nie potrafi kierować własnym rządem. Socjaldemokraci zaczęli forsować zmianę prawa zakazującą ministrom handlu akcjami. Profesor Olle Lundin z Uniwersytetu w Uppsali w rozmowie ze szwedzkim radiem stwierdził, że minister powinien zgłosić w tym przypadku konflikt interesów. Dodał też, że jeśli ktoś podejmuje decyzje, które tej osobie przynoszą korzyści finansowe, to jest to podręcznikowy przykład korupcji, której nikt nie chce w Szwecji. Reporterzy Sveriges Radio przez wiele tygodni, bezskutecznie zabiegali o rozmowę z premierem Ulfem Kristerssonem w sprawie afer z akcjami jego ministrów. Minister Erik Slottner po ujawnieniu sprawy tłumaczył się, że źle postąpił, ale nie było to działanie zamierzone. A znamy z przeszłości inną sprawę, wtedy minister tłumaczył się z nieścisłości ze swoim wykształceniem. Tym razem wyjaśniał, że gdyby wiedział, że chodzi o spółkę zależną firmy, której akcje miał w portfelu, odstąpiłby od procesu decyzyjnego, bo w poprzednich przypadkach, które zgłosił, zwrócił mu na to uwagę urzędnik.

Jest 29 maja 2024, gdy ówczesna ministra ds. migracji Maria Malmer Stenergard, z ramienia konserwatywno-liberalnych Moderatów kupuje akcje spółki Mildef za ok. 10 000 koron. Försvarets materielverk, urząd podlegający ministerstwu obrony negocjuje wówczas miliardowe zamówienie ze spółką z branży zbrojeniowej. Powszechnie wiadomo, że rząd chce kupić pojazdy bojowe CV90 (stridsfordon 90) a Mildef jest podwykonawcą wyposażenia dla tych pojazdów. Miesiąc po tym jak ministra kupiła akcje, rząd podjął decyzję o zakupie pojazdów bojowych. Akcje Mildef, które kupiła ministra wzrastają trzykrotnie.

Ministra zapewniała, że nie brała udziału w negocjacjach kontraktu dla armii, miała dostęp wyłącznie do informacji ogólnie dostępnych i przestrzegała zasad transparentności kupując akcje.

W niedzielę, 9 marca Ekot ujawnił, że jednak Maria Malmer Stenergard uczestniczyła w decyzji rządu, która była korzystna dla spółki, której akcje nabyła. Mildef korzystał na decyzji rządu i i dlatego eksperci, z którymi rozmawiał Ekot byli zdania, że Maria Malmer Stenergard z tego powodu nie powinna brać udziału w jej podejmowaniu. Ministra podkreślała, że przestrzega przepisów dotyczących konfliktu interesu, co oznacza, że nie może brać udziału w podejmowaniu decyzji rządowych dotyczących spółki, której akcje posiada i nie zrobiła tego. I tłumaczyła, że nie wiedziała, że decyzja, w której uczestniczyła będzie mieć wpływ na akcje spółki Mildef.

Dlaczego ta sprawa jest taka nieoczywista? Wszystko zależy od tego na ile Mildef jest powiązany z zamówieniem rządowym. Jeśli jest wyłącznym dostawcą IT – to bardzo a jeśli pojazdy bojowe mają też innych podwykonawców – to faktycznie ministra jest czysta, bo skąd mogła wiedzieć, że akurat wybiorą tego a nie innego podwykonawcę.

Wielu ekspertów, z którymi rozmawiało szwedzkie radio uważało, że nie powinna jednak uczestniczyć w podejmowaniu decyzji. Olle Lundin, profesor prawa administracyjnego z uniwersytetu w Uppsali stwierdził, że to źle wygląda. Joakim Nergelius, profesor nauk prawnych na uniwersytecie w Örebro również był zdania, że działanie ministry “źle wygląda”.

W poniedziałek, 10 marca telewizja publiczna SVT poinformowała, że Vänsterpartiet (partia Lewicy) złożyła zawiadomienie do KU na ministrę spraw zagranicznych Marię Malmer Stenergard (Moderaci). Håkan Svenneling (Vänsterpartiet / partia Lewicy) napisał w komentarzu dla SVT, że:

“Ujawnienie to pokazuje, że brała udział w podejmowaniu decyzji, które przyniosły korzyści także jej własnemu portfelowi akcji, a minister nie powinien działać w sposób, który mógłby podważyć jego zaufanie, dlatego od razu poczułem, że jest to kwestia, którą KU musi przeanalizować.”

Polityk Sverigedemokraterna (Szwedzcy Demokraci) napisał na X, że 10 000 koron to:

“gówniana suma dla większości oszczędzających w akcjach. Jest się ministrem zarabiającym 156 000 miesięcznie, to jest to definitywnie gówniana suma”.

Socjaldemokrata Joel Stade odpisał na to na X, że:

“przedstawiciel partii rzekomo reprezentującej zwykłych ludzi opowiada, że dla elit dziesięć tysięcy koron jest gównianą sumą, czyli niczym czym należy sobie zawracać głowę”.

W poniedziałek 28 kwietnia 2025 Johan Pehrson zaskoczył wszystkich informacją, że rezygnuje ze stanowiska szefa partii Liberałów. Dzień później, we wtorek, serwis informacyjny szwedzkiego radia Ekot podał, że Johan Pehrson po objęciu w 2022 teki ministerialnej nie zgłosił Regeringskansliet – kancelarii prezesa rady ministrów posiadanych akcji co najmniej trzech spółek: Betsson, Sandvik i Atlas Copco, co jest niezgodne z prawem. Z tego też powodu urzędnicy nie mogli zasygnalizować ewentualnego konfliktu interesów, żeby stwierdzić, czy minister wykorzystuje informacje na swoim stanowisku dla własnych korzyści. Brak zgłoszenia posiadanych akcji według profesora prawa cywilnego Daniela Stattina było poważnym błędem. Sztab Pehrsona twierdził, że chodzi jedynie o błąd w sprawozdaniu.

Johan Pehrson miał mocno zdywersyfikowany portfel z około 30 różnymi spółkami o wartości półtora miliona koron. Wśród tych spółek posiadał wspomniane trzy, których dziennikarze serwisu informacyjnego Sveriges Radio nie znaleźli w rejestrach Regeringskansliget. Na Facebooku Johan Pehrson tłumaczył, że akcje, o których mowa w reportażu Sveriges Radio kupił zanim został ministrem i od tej pory nic z nimi nie robił a dodatkowo ujawnił w rejestrze Regeringskansliet posiadanie tych akcji zarówno w roku 2023, jak i w roku 2025 a pomyłka polegała jedynie na tym, że nie wymienił tych akcji w raporcie w 2024 roku. Dodał też, że jako minister w ogóle nie dokonywał żadnych transakcji, za wyjątkiem sprzedaży akcji Swedish Match AB po tym jak spółka została zdjęta z giełdy sztokholmskiej i sprzedaży akcji AB Trelleborg, gdy okazało się, że spółka nadal prowadzi działalność w Rosji.

Dziennikarze bezskutecznie próbowali spotkać się z politykiem, który był nieuchwytny. Ucięcie jak nożem konferencji prasowej dzień wcześniej niektórzy odebrali jak jego ucieczkę przed niewygodnymi pytaniami. Spekulowano, że zrezygnował z kierowania partią jakby mu się grunt pod nogami palił. I chyba coś było na rzeczy, bo 6 maja Ekot dodatkowo podał, że Johan Pehrson uczestniczył w decyzjach dotyczących przemysłu wodorowego a jego żona zasiadała w zarządzie spółki wodorowej Metacon i posiadała jej akcje. Johan Pehrson brał udział w pracach rządu, który jesienią 2024 zlecił przygotowanie propozycji włączenia mniejszych zakładów produkujących wodór do unijnego systemu handlu emisjami, co mogłoby przynieść korzyści ekonomiczne firmom produkującym wodór. A latem 2024 rząd poprosił Svenska kraftnät o uwzględnianie w planach infrastruktury elektroenergetycznej i wodorowej, co umożliwiło budowę większej liczby rurociągów wodorowych w północnej Szwecji.

Reporterzy szwedzkiego radia publicznego Sven Carlsson i Emelie Rosén, którzy ujawnili przypadki transakcji na akcjach zastanawiali się, czy ministrowie powinni wycofać się z podejmowania decyzji politycznych w kwestiach, w których zaangażowani finansowo są ich bliscy. Profesor prawa administracyjnego na Uniwersytecie w Uppsali Olle Lundin uważał, że tak, bo jeśli partnerka ministra jest zaangażowana finansowo w jakiejś branży, to minister nie powinien zasiadać w gremiach, które podejmują kluczowe dla tej branży decyzje. Podkreślał, że w takiej sytuacji korzyści osobiste sprawiają, że mamy do czynienia z konfliktem interesów. A zasady w Regeringskansliet mówią, że minister nie może uczestniczyć w podejmowaniu decyzji, które są korzystne dla niego lub jego bliskich. Również profesor prawa na Uniwersytecie w Umeå Tom Madell twierdził, że Johan Pehrson naruszył zasady dotyczące konfliktu interesów, bo polityk powinien być bezstronny.

Wkrótce dowiedzieliśmy się o rezygnacji ze stanowiska ministra przez Johana Pehrsona.

Nie tylko szwedzcy ministrowie inwestują w akcje. W maju 2025 “Aftonbladet” poinformował, że sekretarz stanu moderata Benjamina Dousa, ministra pomocy zagranicznej i handlu zagranicznego Diana Janse kupiła akcje spółki SAAB, na jeden dzień przed podpisaniem przez Szwecję miliardowej umowy na sprzedaż Węgrom Jas 39 Gripen. Wśród socjaldemokratów wywołało to wzburzenie i podnoszono, że bliscy współpracownicy ministra nie powinni robić takich transakcji na akcjach. Zastanawiano się, czy nie doszło w tym przypadku do handlu insiderskiego. A Mikael Damberg podkreślał, że w opinii publicznej może zrodzić się przekonanie, że w Szwecji osoby mające wgląd we wrażliwe procesy i działalność poszczególnych spółek mogą wykorzystać tę wiedzę na własną korzyść. Jessica Wetterling z Vänsterpartiet w rozmowie z “Aftonbladet” podkreśliła, że w innym kraju takie zakupy akcji mogą mieć znamiona korupcji. Dodawała też, że istnieje ryzyko, że tego typu sytuacje nadwyrężą zaufanie społeczeństwa do polityków tak bardzo, że trudno będzie je odzyskać.

Jak uregulowany jest handel akcjami ministrów w Szwecji?

Sprawdźmy zatem jak uregulowany jest handel akcjami ministrów w Szwecji. Ministrowie w Szwecji mają prawo handlować akcjami, ale od 2018 roku muszą raportować jakie akcje posiadają. Chodzi o to, żeby wykluczyć handel insiderski, który jest nielegalny lub korupcję. Ale – jak podkreślił Jan Söderström na łamach AiP – przede wszystkim chodzi o zaufanie do polityków a jego brak to bezpośrednie zagrożenie dla demokracji. Społeczeństwo, które nie ufa politykom, jak to ma miejsce w Polsce, mniej chętnie angażuje się politycznie. A chodzi nie tylko o symboliczny dzień wyborów, co o zaangażowanie na co dzień, które polega na patrzeniu politykom na ręce, udzielaniu się w debacie publicznej, uczestniczenie w manifestacjach, działanie w organizacjach pozarządowych. Innymi słowy w byciu aktywnym obywatelem. Bo strażnikami demokracji jest społeczeństwo, im jest bardziej zaangażowane, tym jest silniejsze, a im społeczeństwo jest silniejsze, tym silniejsza jest demokracja. Słabe społeczeństwo pada ofiarą oligarchów, jak to ma miejsce w Rosji czy obecnie w USA.

Czy polskie prawo dobrze reguluje handel akcjami przez ministrów i posłów?

Zaciekawiło mnie, jak kwestia handlu akcjami jest uregulowana w Polsce i czy aktualnie obowiązujące w Polsce rozwiązania formalno-prawne dobrze chronią interes publiczny, gdy parlamentarzyści lub członkowie rządu inwestują w pojedyncze spółki, w konkretne branże, biorąc pod uwagę ich wpływ na otoczenie, w jakim te firmy działają? O odpowiedź na to pytanie poprosiłam Pana Macieja Wnuka, eksperta specjalizującego się w kwestiach korupcji i konfliktu interesów. Maciej Wnuk (strona www, LinkedIn) przez 5 lat był członkiem zarządu Transparency International Polska, pełnił też funkcję pełnomocnika antykorupcyjnego w MSZ i MON:

Nie, polskie rozwiązania nie chronią tego dobrze. Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne stanowi, że członkowie rządu mogą posiadać do 10% akcji lub udziałów w spółkach prawa handlowego. Udziały te powinny zostać wykazane w oświadczeniu o stanie majątkowym, ale nie są one z mocy prawa jawne (choć zazwyczaj są ujawniane). Sam system oświadczeń pochodzi sprzed 30 lat i raczej utrudnia niż ułatwia monitoring majątku polityków.

Z kolei ustawa o wykonywaniu mandatu posła lub senatora stanowi, że posłowie i senatorowie nie mogą posiadać pakietu większego niż 10 % udziałów lub akcji w spółkach prawa handlowego – ale tylko z udziałem państwowych lub komunalnych osób prawnych lub przedsiębiorców, w których uczestniczą takie osoby. W innych nie ma ograniczeń. Wszelkie udziały i akcje powinny zostać wykazane w oświadczeniu o stanie majątkowym, są one jawne, ale wypełniane ręcznie i znowu często bardziej utrudniają niż ułatwiają monitoring majątku parlamentarzystów.

Co moim zdaniem nie wygląda dobrze. Jeśli chcemy być demokratycznym krajem, to w trybie pilnym powinniśmy uregulować tę kwestię. W Szwecji zakupy o wartości kilku tysięcy w przeliczeniu na złotówki, wywołały pytania o korupcję i konflikt interesów a w Polsce temat jest praktycznie martwy.

Czy są jakieś korzyści z tego, że ministrowie i posłowie inwestują na giełdzie?

Sven Carlsson, reporter Sveriges Radio, który zajął się tematem inwestycji giełdowych szwedzkich polityków powiedział, że chciał sprawdzić, czy zarabiają na decyzjach politycznych, w których uczestniczą lub na które mają wpływ. Polityka ma bowiem bezpośredni wpływ na ekonomię, a giełda to jej barometr skaczący czasami w rytm nie tylko decyzji politycznych, ale wręcz wpisów internetowych polityków, czego często doświadczamy na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych.

Gdy Jacek Sasin ogłosił, że rząd planuje wprowadzenie podatku od zysków nadzwyczajnych dla spółek energetycznych, GPW zanotowała historyczne spadki rzędu 47 mld zł. Gdy zaczęto zastanawiać się nad likwidacją podatku miedziowego akcje KGHM wzrosły a dziś są na historycznych szczytach. Kursy spółek deweloperskich wahają się w rytm dopłat do kredytów lub wycofywania się z nich. Gdy potwierdziły się pogłoski, że rząd zwiększy zasiłek pogrzebowy zareagowały na to wzrostem akcje spółki z branży funeralnej Klepsydra. Gdy wspomniano o dopłatach do rowerów elektrycznych wzrosły akcje notowanej na GPW spółki Dadelo. To co się dzieje w polityce naprawdę odbija się na giełdzie. W Polsce zdarzały się też sytuacje, gdy podejrzewano, że zakupy akcji odbywały się dzięki niepublicznym, insiderskim, niejawnym informacjom i wówczas wkraczał KNF badający taki obrót akcjami. Polecam w temacie insider tradingu artykuł na FXMAG.pl.

Stąd w polskiej debacie publicznej pojawiają się głosy, że politykom dobrze by zrobiła praktyczna wiedza o giełdzie. No i pytanie, czy w naszym społecznym interesie nie byłoby lepiej, żeby politycy zamiast w mieszkania, zaczęli inwestować na giełdzie? Traktowanie mieszkania jako inwestycji psuje rynek mieszkaniowy sprawiając, że ceny nieruchomości rosną do absurdalnych poziomów. W dodatku na rynku mieszkaniowym spora liczba mieszkań to mieszkania inwestycyjne, które często nie są nawet wynajmowe, stoją puste nabierając latami na wartości. To przekształca miasta w antyspołeczne dystopie, o czym opowiadał m.in. Szwed Fredrik Gertten w filmie dokumentalnym “PUSH”.

Jesteśmy aktualnie w samym środku procesu ustawodawczego dotyczącego najmu krótkoterminowego. Ustawa, która miała chronić interes ludzi, którzy mają dość mieszkania drzwi w drzwi z pijanymi turystami, została tak okrojona, że skorzysta na niej np. Airbnb. A minister finansów Andrzej Domański (ur.1981 / Koalicja Obywatelska) komentując sprawę stwierdził:

“Pamiętajmy, że są tysiące Polaków, którzy zainwestowali swoje oszczędności w lokale, m.in. po to, aby przeznaczyć je na najem krótkoterminowy”

Cała wypowiedź ministra Domańskiego do obejrzenia na X u Dawida Parzyka.

Tymczasem minister Domański zarobił na wynajmie i sprzedaży mieszkania

Sprawdziłam oświadczenia majątkowe ministra finansów Andrzeja Domańskiego i teraz lepiej rozumiem, skąd u niego tyle empatii pod adresem osób żyjących z wynajmu, bo sam zarobił na wynajmie a potem sprzedaży mieszkania.

W jego oświadczeniu majątkowym w 2023 roku znalazłam:

  • mieszkanie o powierzchni 104,8 m kw – o wartości 2,245 mln zł (operat szacunkowy rzeczoznawcy z 9 listopada 2023)
  • mieszkanie o powierzchni 40 m kw o wartości 597 tys. zł oraz miejsce parkingowe o wartości 60 tys. zł (operat szacunkowy rzeczoznawcy z 7 listopada 2023)
  • przychód z tytułu wynajmu nieruchomości: 17 820 zł.

Jak sytuacja ewoluowała w oświadczeniu majątkowym w 2024?

  • mieszkanie o powierzchni 104,8 m kw – o wartości 2,245 mln zł
  • mieszkanie o powierzchni 40 m kw o wartości 597 tys. zł oraz miejsce parkingowe o wartości 60 tys. zł
  • przychód z tytułu najmu mieszkania: 22 500 zł

Co zmieniło się w oświadczeniu majątkowym w 2025?

  • mieszkanie o powierzchni 104,8 m kw – o wartości 2,493 mln zł (operat szacunkowy rzeczoznawcy z 9 listopada 2023 zwaloryzowany indeksem zmiany cen mieszkań NBP)
  • mieszkanie o powierzchni 40 m kw o wartości 663 tys. zł oraz miejsce parkingowe o wartości ok. 67 tys. zł (operat szacunkowy rzeczoznawcy z 7 listopada 2023 r. zwaloryzowany indeksem zmiany cen mieszkań NBP)
  • przychód z tytułu najmu mieszkania: 43 420 zł.

Co zmieniło się w oświadczeniu majątkowym w 2026?

  • mieszkanie o powierzchni 104,8 m kw – o wartości 2,568 mln zł (operat szacunkowy rzeczoznawcy z 9 listopada 2023 zwaloryzowany indeksem zmiany cen mieszkań NBP)
  • minister sprzedał mieszkanie o powierzchni 40 m kw wraz z miejscem parkingowym za 760 000 zł
  • w tym oświadczeniu majątkowym nie ma już informacji o przychodach z tytułu najmu mieszkania z czego wnioskuję, że minister zarabiał na wynajmowaniu mieszkania, które sprzedał.

Sprawdźmy, czy ministrowi opłacił się wynajem mieszkania i jego sprzedaż. Z oświadczeń majątkowych, które znamy wiemy, że miał przychód z najmu za 3 lata (nie wiemy, jak długo je wynajmował) w wysokości: 83 740 zł. A różnica pomiędzy ceną zadeklarowaną w oświadczeniu majątkowym w 2023 a ceną sprzedaży w 2026 to 103 000 zł. W sumie to daje: 186 740 zł.

Czy nie byłoby zatem lepiej przekierować inwestycje polityków z mieszkań na giełdę?

Za przekierowaniem inwestycji polityków na giełdę jest Michał Żuławiński ze Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych. Michał Żuławiński od 2012 r. związany jest też z redakcją Bankier.pl, od 2017 r. jest redaktorem prowadzącym dział Rynki. Jest autorem licznych artykułów i analiz dotyczących głównie rynków finansowych, gospodarki oraz działalności banków centralnych. Laureat nagrody specjalnej NBP w konkursie dla dziennikarzy ekonomicznych im. Władysława Grabskiego. Doktorant w Katedrze Inwestycji Finansowych i Zarządzania Ryzykiem UE we Wrocławiu. Można go znaleźć na X:

W oświadczeniach majątkowych polskich polityków inwestycje giełdowe wciąż stanowią rzadkość, ustępując m.in. nieruchomościom czy gotówce. Uważam, że ministrowie czy posłowie powinni inwestować na giełdzie, choć jednocześnie powinny ich obowiązywać specjalne ograniczenia, których w polskim systemie prawnym wciąż brak.

Przyznaję się, że mam dużo bardziej radykalne podejście, bo uważam, że mieszkanie powinno być prawem człowiek, a nie przedmiotem spekulacji i zakazałabym całkowicie obrotu mieszkaniami w celach inwestycyjnych. A już z pewnością zabroniłabym wynajmu krótkoterminowego w blokach mieszkaniowych. Przykłady wymienione we wspomnianym szwedzkim dokumencie „PUSH” pokazują, do czego prowadzi prywatyzacja rynku mieszkaniowego. I o ile dostrzegam zagrożenia z angażowania się polityków na giełdzie, co pokazują ujawnione sprawy w Szwecji, to wolałabym, żeby politycy inwestowali swoje oszczędności raczej na giełdzie niż na rynku nieruchomości. Lepiej zrozumieliby jak naprawdę działa gospodarka, może ich decyzje byłyby bardziej wyważone i osadzone w realiach, w jakich żyjemy. Michał Żuławiński podkreśla też walory edukacyjne takiej zmiany:

Korzyścią z zaangażowania polityków na rynku kapitałowym mogłoby być większe zainteresowanie tym obszarem życia gospodarczego, który – niestety – często nie jest właściwie rozumiany. Giełda nie jest miejscem dla spekulantów, ale istotnym elementem gospodarki rynkowej, w ramach którego spotykają się potrzeby finansowe przedsiębiorstw oraz kapitał oszczędzających i inwestujących. GPW w zbyt małym stopniu uczestniczy w finansowaniu polskiej gospodarki, a politycy częściej sypią piach w giełdowe tryby, aniżeli dają giełdzie paliwo do rozwoju. Gdyby poseł czy minister sam posiadał znaczny pakiet akcji i lepiej czuł giełdową rzeczywistość, to być może dwa razy zastanowiłby się przed wypowiedzeniem słów lub podjęciem działań, które zatrzęsą rynkiem. Takich przypadków było niestety sporo, każdy z nich obniżał zaufanie Polaków do giełdy.

Większe zainteresowanie polityków rynkiem kapitałowym mogłoby też pomóc we wprowadzaniu lepszych regulacji. Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych od lat działa w tym obszarze i nie zawsze łatwo jest znaleźć zrozumienie dla naszych propozycji. Jestem przekonany, że np. trwające obecnie prace nad przepisami dotyczącymi przymusowych wykupów akcji przebiegałyby sprawniej i w pełni po naszej myśli, gdyby większość polityków na własnym portfelu doświadczyła kiedykolwiek przymusowego wykupu akcji za cenę dalece odbiegającą od ich wartości godziwej.

Potwierdza to przykład InPostu na giełdzie, co opisał dobrze Piotr Rosik na łamach Strefy Inwestorów. A przypomnę, że InPost był notowany na GPW, z której został zdjęty właśnie w ramach wezwania.

Czy ministrowie i parlamentarzyści powinni inwestować w akcje?

Po ujawnieniu w Szwecji handlu akcjami przez ministrów, które budziły wątpliwości co do transparentności, ze strony Transparency International Sverige pojawił się postulat zaostrzenia zasad. Jej sekretarz generalny Ulrik Åshuvud uważał, że Szwecja ma w tym temacie nieco do nadrobienia. Claes Sandgren, professor emeritus prawa na Uniwersytecie Sztokholmskim w rozmowie ze Sveriges Radio stwierdził, że ministrowie w ogóle nie powinni handlować akcjami biorąc pod uwagę podejrzenia jakie budzą takie zakupy.

Podobnego zdania jest polski ekspert, Pan Maciej Wnuk:

Ministrowie w ogóle nie powinni w nic inwestować podczas kadencji, a wcześniej posiadane akcje lub udziały powinny być przekazywane do zarządzania „ślepym funduszom”. Z parlamentarzystami może być trudniej, bo wielu z nich to przedsiębiorcy – ale można wprowadzić zakaz nabywania nowych udziałów lub akcji podczas sprawowania mandatu.

Jak inwestują lewicowi ministrowie w Szwecji?

Gdy Magdalena Andersson była premierą Szwecji w 2022, nie posiadała żadnych akcji, podobnie jak Annika Strandhäll – (ministra środowiska), ale już pozostali ministrowie w jej rządzie zgromadzili całkiem niezły majątek na giełdzie, przy czym wybrali bezpieczne inwestowanie w fundusze. Jak podał we wrześniu 2022 portal Aktiespararna.se największy majątek zgromadziła:

KtoStanowiskoWartość portfela inwestycyjnego
Anna Hallbergministra handlu zagranicznego10 404 020 SEK
Hans Dahlgrenminister ds. EU5 445 632 SEK
Khashayar Farmanbarminister energetyki1 866 771 SEK
Ann Lindeministra spraw zagranicznych1 538 671 SEK
Morgan Johanssonminister sprawiedliwości i polityki wewnętrznej1 443 923 SEK
Lena Hallengrenministra spraw społecznych1 293 155 SEK
Johan Danielssonminister budownictwa1 157 600 SEK
Max Elgerminister rynków finansowych844 483 SEK


Daniel Stattin, profesor prawa cywilnego na uniwersytecie w Uppsali, z którym rozmawiały Ekot Nyheter stwierdził, że kupowanie akcji przez osoby zasiadające w rządzie “jest definitywnie problematyczne”. Profesor podkreślał, że gdy zajmuje się stanowisko ministerialne, to zawsze trzeba się liczyć z możliwością, że decyzje inwestycyjne takiej osoby mogą być przedmiotem dyskusji, i że mogą pojawić się głosy kwestionujące brak konfliktu interesu.

W co inwestują polscy politycy?

Gdy pisałam ten artykuł, dowiedziałam się, że niedawno powstała wyszukiwarka KtoMaCo.pl , która porządkuje publiczne oświadczenia majątkowe. Można za jej pomocą znaleźć dokument źródłowy i zobaczyć, czy dany polityk inwestuje w nieruchomości czy w akcje lub może w coś jeszcze innego.

Nie tylko ministrowie, ale też posłowie szwedzcy inwestują na giełdzie

Gdy w 2021 giełda sztokholmska zanotowała wzrost o 35%, dodajmy największy od 2009 roku, zainteresowali się nią nie tylko ministrowie, ale też szwedzcy posłowie a śledztwo agencji prasowej TT ujawniło, że coraz więcej z nich inwestuje w akcje. Spośród 349 posłów i posłanek na dzień 1 marca 2022 roku 54 osoby (15% Riksdagu) złożyły oświadczenia o zainwestowaniu ponad 94 600 koron w pojedyncze spółki, a to jest granica od której należy ujawnić swoje udziały. Gdy w marcu 2020 “Dagens industri” przeprowadził takie samo śledztwo okazało się, że 43 parlamentarzystów posiadało inwestycje w akacjach, a w listopadzie 2019 roku 36 osób. Widać więc, że zainteresowanie giełdą rośnie wśród parlamentarzystów szwedzkich.

Jednym z posłów z największym portfelem inwestycyjnym w 2022 był Mattias Bäckström Johansson, poseł Szwedzkich Demokratów, partii, której w polskim Sejmie najbliżej do Konfederacji w retoryce antyimigranckiej. Poseł ten nie widział problemu w tym, że ma akcje, wręcz dziwiło go, że tak niewielu posłów inwestuje na giełdzie. Spory majątek ulokował w 2022 w akcje moderat Johan Forssell, obecnie minister ds. migracji, a poprzednio handlu i pomocy zagranicznej oraz Oscar Sjöstedt, polityk Szwedzkich Demokratów. Johan Forssell, jak informował “SvD Näringsliv” miał w sumie 38 spółek o łącznej wartości 3,6 mln koron. Miał akcje w trzech dużych spółkach gamingowych: Leovegas, Kindred i amerykańskiej Rush Street Interactive o łącznej wartości 289 800 koron, a to Riksdag przecież reguluje rynek gier i może na niego wpływać pozytywnie lub negatywnie.

Michał Żuławiński ze Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych dostrzega w takich inwestycjach kontrowersje, proponując rozwiązanie, które mogłoby pozwolić ich uniknąć:

O ile uzasadnione kontrowersje może budzić inwestowanie w konkretne spółki, zwłaszcza te z udziałem Skarbu Państwa lub działające w branżach silnie regulowanych, na które bezpośredni wpływ mogą mieć decyzje podejmowanie przez polityków, o tyle nabywanie przez polityków np. ETF-ów odwzorowujących szerokie indeksy akcji jest do przyjęcia. Dodatkowo, politycy mogliby zostać objęci obowiązkiem częstszego raportowania wykonywanych ruchów na giełdzie oraz zakazem transakcji w okresach, w których w parlamencie czy ministerstwach pojawiają się niejawne informacje lub zapadają decyzje istotne dla wyceny danej spółki czy sektora. W ostateczności aktywny polityk mógłby inwestować poprzez „blind trust”, który zarządzałby jego majątkiem bez wiedzy właściciela.

Gdy rządziła w Szwecji Socjaldemokracja, partia chciała ograniczyć w Internecie agresywne reklamy spółek gamingowych ze względu na rosnące uzależnienie od hazardu związanego z grami online. Prezes spółki Leovegas skrytykował ich propozycję, a pomysł po objęciu władzy powstrzymał rząd Ulfa Kristerssona. A posłem, który głosował w Riksdagu przeciwko zaostrzeniu zasad telemarketingu gier online był szef partii Szwedzkich Demokratów Mattias Bäckström Johansson, który posiadał akcje trzech spółek gamingowych. Dodatkowo składał w Riksdagu propozycje, które były korzystne dla branży.

Johan Forssell angażował się bardzo w debacie krytykującej Socjaldemokrację w związku z natarczywym telemarketingiem w partyjnej spółce sprzedającej losy, a sam miał wówczas akcje spółki prowadzącej kasyno online.

Z tego powodu Michał Żuławiński ze Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych uważa, że:

inwestowanie przez polityków powinno być raczej nastawione na długi termin, aniżeli na krótkoterminowe spekulacje.

Najwięcej inwestorów indywidualnych w 2022 było wśród:

  • posłów konserwatywno-liberalnych Moderatów – 16 osób,
  • nieco mniej bo 15 osób w Szwedzkich Demokratach
  • i 9 osób w Socjaldemokracji.

Jimmie Åkesson miał akcje: producenta słodyczy Cloetta i H&M. Jak podawała w 2022 gazeta “SvD Näringsliv” większość posłów miała akcje Volvo, funduszu Investor i Ericssona, 7 osób miało akcje producenta tytoniu Swedish Match. Kilku posłów zainwestowało w gamedev i koncern zbrojeniowy Saab.

Czy bezstronność polityków jest zatem możliwa?

Anders Lindberg w podcaście Åsiktskorridoren poruszył kwestię bezstronności posłów, którzy posiadają akcje. I zastanawiał się, skąd mamy wiedzieć, czy ich decyzje polityczne wynikają z troski o kraj czy z troski o zyski ich portfeli inwestycyjnych? Słusznie też Anders zauważył, że jeśli ktoś posiada akcje jakiegoś konkretnego lobby interesów, to być może będzie w Riksdagu dbał o jego interesy. A takie pytania zadawali sobie dziennikarze, którzy ujawnili ogromny majątek byłego ministra spraw zagranicznych Carla Bildta zgromadzony w akcjach i jego związki z Vostok Nafta, Gazpromem, Legg Mason, Lundin Petroleum. Z kolei minister w rządzie Ulfa Kristerssona Johan Forssell w 2023 roku miał na giełdzie zainwestowane 6,2 mln koron a pełnił wówczas rolę ministra handlu. Zastanawiam się w kontekście tych dywagacji jak się mają inwestycje posłów Konfederacji w kryptowaluty z ich polityczną aktywnością?

Z powodu tak wielu wątpliwości, ryzyka utraty wiarygodności i zaufania, w Norwegii zakazano ministrom handlu akcjami i mają do wyboru trzy opcje przed objęciem stanowiska. Muszą:

  • sprzedać akcje,
  • zamrozić je na koncie
  • przekazać w zarząd zewnętrznej firmie.

Prawo zaostrzono po tym jak latem 2023 gazeta “E24” ujawniła transakcje na akcjach ministrów, które budziły podejrzenia o konflikt interesów. Wówczas między innymi minister edukacji kupił akcje koncernu zbrojeniowego Kongsberg, gdy w tym samym czasie rząd dokonał sporego zamówienia na broń. Minister został zmuszony podać się do dymisji. Powołano też wówczas niezależne ciało ekspertów, którzy mieli się przyjrzeć bliżej kwestii ekonomicznych korzyści ministrów. Gdy okazało się, że mąż premiery Erny Solberg i mąż ministry spraw zagranicznych gra na giełdzie wstrząsnęło to norweską sceną polityczną.

Wielu szwedzkich ministrów w poprzednich rządach zrezygnowało z handlu akcjami, żeby uniknąć podejrzeń o wykorzystywanie informacji poufnych na własną korzyść. Nieco dobitniej określiła to Anna Herdy pisząc na X, że:

Szwecja potrzebuje ministrów, którzy nie dorabiają się dzięki swojej pozycji.

Anna Herdy

Wszystkie te śledztwa dziennikarskie sprawiły, że zaczęto domagać się lepszego uregulowania inwestowania polityków w akcje. Mikael Damberg poinformował, że Socjaldemokracja chce wprowadzić zakaz kupowania pojedynczych spółek przez ministrów. Damberg dodał, że nie mieści mu się w głowie, że Ulf Kristersson pozwolił na rozprzestrzenienie się kultury, gdzie ministrowie handlują akcjami na prawo i lewo co tworzy obraz członków rządu, którzy wzbogacają się na stanowiskach. A to według niego zagraża zaufaniu społeczeństwa do demokratycznych instytucji, co w konsekwencji położy się cieniem na zaufaniu w demokrację. Dodał, że niepokoi go amerykanizacja polityki, która służy decydentom do dorabiania się majątków.

Źródła – Szwedzcy politycy inwestują w akcje, polscy w mieszkania:

  1. Dan Luca, „Bildt har sålt ryska aktierna”, „Dagens Nyheter”, 7.10.2006. Link: http://www.dn.se/DNet/jsp/polopoly.jsp?a=584084.
  2. Anders Hellberg, „Dagens Nyheter”, 27.10.2006. Link: http://www.dn.se/DNet/jsp/polopoly.jsp?a=584184.
  3. Åke Wredén, „Bildts oljeaffärer är knappast avklarade”, „Expressen”, 28.10.2006. Link: http://expressen.se/index.jsp?a=732537.
  4. Sten Sjögren, „Vapen och porr i Bildts portfölj”, „Göteborgs Posten”, 9.11.2006. Link: http://www.gp.se/gp/jsp/Crosslink.jsp?d=913&a=307091.
  5. Anna Dutka “Carl Bildt – The Broker”, 10.11.2006. Link: https://szkicenordyckie.pl/2006/11/carl-bildt-the-broker/.
  6. Ela Glapiak „Posłowie na giełdzie. Oto spółki, w które inwestują parlamentarzyści”, 9.01.2020. Dostęp: 10.03.2025, godz. 12:03. Link: https://businessinsider.com.pl/finanse/parlamentarzysci-graja-na-gieldzie-nie-widza-konfliktu-interesow-inwestujac-na-gpw/98mfmfq.
  7. Tobias Österberg/TT „Så ser riksdagspolitikernas aktieportföljer ut”, 6.03.2022. Dostęp: 13.03.2025, godz. 20:38. Link: https://www.svd.se/a/BjBBr7/sa-ser-riksdagspolitikernas-aktieportfoljer-ut.
  8. Henrik Westman „En statsminister bör vara aktieägare”, 7.09.2022. Dostęp: 13.03.2025, godz. 21:13. Link: https://www.di.se/ledare/en-statsminister-bor-vara-aktieagare/.
  9. „Så sparar toppolitikerna – mitt under börsraset”, 8.09.2022. Dostęp: 13.03.2025, godz. 21:39. Link: https://www.aktiespararna.se/nyheter/sa-sparar-toppolitikerna—mitt-under-borsraset-
  10. „Mats Persson besöker Ericsson i Kista”, 26.01.2023. Dostęp: 27.03.2025, godz. 13:41. Link: https://www.regeringen.se/pressmeddelanden/2023/01/mats-persson-besoker-ericsson-i-kista/.
  11. Jan Söderström „Regeringen kritiserade bankvinsterna – ministern köpte bankaktier”, 21.03.2024. Dostęp: 2.04.2025, godz. 14:08. Link: https://aip.nu/regeringen-kritiserade-bankvinsterna-ministern-kopte-bankaktier/.
  12. Anette Holmqvist „V-pressen på Andersson – bjuder in till regeringsskola”, 23.01.2025. Dostęp: 14.03.2025, godz. 22:09. Link: https://www.expressen.se/nyheter/sverige/v-pressen-pa-andersson-bjuder-in-till-regeringsskola/.
  13. Linnea Carlén „Efter Malmer Stenergards aktieköp – deltog i regeringsbeslut”, 9.03.2023. Dostęp: 10.03.2025, godz. 10:54. Link: https://www.svt.se/nyheter/utrikes/efter-malmer-stenergards-aktiekop-deltog-i-regeringsbeslut.
  14. Oscar Schau „Maria Malmer Stenergard köpte aktier när försvarsaffär förhandlades”, 7.03.2025. Dostęp: 7.03.2025, godz. 20:55. Link: https://www.svt.se/nyheter/inrikes/maria-malmer-stenergard-kopte-aktier-nar-forsvarsaffar-forhandlades.
  15. Sven Carlsson, Emelie Rosén „Ministern köpte försvarsaktier när Sverige förhandlade om miljardaffär”, 7.03.2025. Dostęp: 7.03.2025, godz. 21:11. Link: https://www.sverigesradio.se/artikel/ministern-kopte-forsvarsaktier-nar-sverige-forhandlade-om-miljardaffar.
  16. Thea Mossige-Norheim „Efter aktieaffären – Vänsterpartiet KU-anmäler Malmer Stenergard”, 10.03.2025. Dostęp: 10.03.2025, godz. 10:31. Link: https://www.svt.se/nyheter/inrikes/efter-aktieaffaren-vansterpartiet-ku-anmaler-malmer-stenergard.
  17. Emelie Rosén, Sven Carlsson „Malmer Stenergard KU-anmäls efter aktieköpet”, 10.03.2025. Dostęp: 10.03.2025, godz. 10:45. Link: https://www.sverigesradio.se/artikel/malmer-stenergard-ku-anmals-efter-aktiekopet.
  18. Podcast „Åsiktskorridoren”, odcinek „Ingen har haft mer otur än Landerholm”. 11.03.2025. Link: „https://open.spotify.com/episode/7kbDwwQeCFDb05x7a54a2x?si=InXhYNvrRputpYYNAbzoGA.
  19. Jan Söderström „Ministrarnas ifrågasatta aktieaffärer”, 11.03.2025. Dostęp: 2.04.2025, godz. 22:27. Link: https://aip.nu/ministrarnas-ifragasatta-aktieaffarer/.
  20. Kalle Sundin „Krig ger klirr i Malmer Stenergards egen kassa”, 13.03.2025. Dostęp: 13.03.2025, godz. 22:07. Link: https://www.aftonbladet.se/ledare/a/73g6nv/maria-malmer-stenergard-krig-ger-klirr-i-malmer-stenergards-egen-kassa-harligt-att-utrikesministern-lyckas-sa-bra-pa-borsen.
  21. Sven Carlsson, Emelie Rosén „Minister köpte Ericsson-aktier samma dag som miljardsatsning blev klar”, 27.03.2025. Dostęp: 27.03.2025, godz. 12:51. Link: https://www.sverigesradio.se/artikel/minister-kopte-ericsson-aktier-samma-dag-som-miljardsatsning-blev-klar.
  22. Sven Carlsson, Emelie Rosén „Experter: Skärp reglerna kring ministrars aktiehandel”, 28.03.2025. Dostęp: 29.04.2025, godz. 12:49. Link: https://www.sverigesradio.se/artikel/experter-skarp-reglerna-kring-ministrars-aktiehandel.
  23. Jan Söderström „Skenande matpriser då köpte ministern aktier i Axfood”, 31.03.2025. Dostęp: 2.04.2025, godz. 13:59. Link: https://aip.nu/skenande-matpriser-da-kopte-ministern-aktier-i-axfood/.
  24. Kalle Sundin „Dyr mat blev aktieklipp för gränslöse ministern”, 1.04.2025. Dostęp: 2.04.2025, godz. 13:37. Link: https://www.aftonbladet.se/ledare/a/Ey9eKK/matpriser-dina-dyra-matpriser-blev-ministerns-aktieklipp.
  25. Sven Carlsson, Emelie Rosén „Kravet: Skärp reglerna för ministrars aktiehandel”, 7.04.2025. Dostęp: 29.04.2025, godz. 12:40. Link: https://www.sverigesradio.se/artikel/kravet-skarpa-reglerna-for-ministrars-aktiehandel
  26. SVT Nyheter „Pehrson bröt mot lag om aktier”, 29.04.2025. Dostęp: 29.04.2025, godz. 11:27. Link: https://www.svt.se/nyheter/inrikes/pehrson-brot-mot-lag-om-aktier.
  27. Iva Horvatovic „Johan Pehrson anmälde inte aktieinnehav”, 29.04.2025. Dostęp: 29.04.2025, godz. 11:39. Link: https://www.svt.se/nyheter/inrikes/johan-pehrson-anmalde-inte-aktieinnehav.
  28. Sven Carlsson, Emelie Rosén „Johan Pehrson bröt mot lagen – anmälde inte aktieinnehav”, 29.04.2025. Dostęp: 29.04.2025, godz. 12:33. Link: https://www.sverigesradio.se/artikel/avslojar-johan-pehrson-brot-mot-lagen-anmalde-inte-aktieinnehav.
  29. Daniel Ingmo „S: Förbjud ministrar att handla med aktier”, 29.04.2025. Dostęp: 29.04.2025, godz. 21:06. Link: https://www.expressen.se/nyheter/sverige/s-forbjud-ministrar-att-handla-med-aktier/.
  30. Knut Kainz Rognerud „Civilrättsprofessorn efter avslöjandet om Pehrson: Anledning att se över regelverket”, 29.04.2025. Dostęp: 30.04.2025, godz. 14:14. Link: https://www.svt.se/nyheter/inrikes/civilrattsprofessorn-efter-avslojandet-om-pehrson-anledning-att-se-over-regelverket.
  31. Sven Carlsson, Emelie Rosén „Pehrson beslutade om bransch där hustrun har styrelseuppdrag”, 6.05.2025. Dostęp: 21.05.2025, godz. 15:53. Link: https://www.sverigesradio.se/artikel/pehrson-beslutade-om-bransch-dar-hustrun-har-styrelseuppdrag.
  32. Sven Carlsson, Emelie Rosén „Efter Ekots avslöjande: Reglerna kring ministrars aktier ska ses över”, 13.05.2025. Dostęp: 22.05.2025, godz. 10:30. Link: https://www.sverigesradio.se/artikel/just-nu-reglerna-kring-ministrars-aktier-ska-ses-over.
  33. Fredrik Björkman „S-toppen om Janses aktieaffär: Frågan är om inte det här är olagligt”, 14.05.2025. Dostęp: 22.05.2025, godz. 11:32. Link: https://www.aftonbladet.se/nyheter/a/QMbQkx/s-toppen-om-janses-aktieaffar-fragan-ar-om-inte-det-har-ar-olagligt?utm_source=iosapp&utm_medium=share.
  34. TT „Kritik efter vindkraftsbeslut: Luktar korruption”, 16.05.2025. Dostęp: 21.05.2025, godz. 13:13. Link: https://www.aftonbladet.se/nyheter/a/mP2Bdq/minister-tog-beslut-om-vindkraft-ager-aktier?utm_source=iosapp&utm_medium=share.
  35. Sven Carlsson, Emelie Rosén „Civilministern tog beslut om vindkraft – äger aktier i bolaget”, 16.05.2025. Dostęp: 21.05.2025, godz. 15:36. Link: https://www.sverigesradio.se/artikel/civilministern-tog-beslut-om-vindkraft-ager-aktier-i-bolaget.
  36. Sven Carlsson, Emelie Rosén „Civilministern efter Ekots avslöjande: Absolut inte avsiktligt”, 16.05.2025. Dostęp: 21.05.2025, godz. 15:47. Link: https://www.sverigesradio.se/artikel/civilministern-efter-ekots-avslojande-absolut-inte-avsiktligt.
  37. „Bez kredytów, za to z akcjami Żabki, PKP Cargo i CCC. Rzecznik Adam Szłapka ma udziały w kilkudziesięciu spółkach”, 25.06.2025. Dostęp: 26.06.2025, godz. 19:38. Link: https://www.bankier.pl/wiadomosc/Bez-kredytow-za-to-z-akcjami-Zabki-PKP-Cargo-i-CCC-Rzecznik-Adam-Szlapka-ma-udzialy-w-kilkudziesieciu-spolkach-8964925.html.