Kategorie
Kraje nordyckie

Czekoladowe paski, czyli chokladsnittar szwedzkiej królowej wypieków

Opowiem o cieście, które jest tak czekoladowe, jak ciemny jest las nocą. Ale nie polarną. O tym cieście innym razem. Gdy się pieczą dom wypełnia dźwięk stękającego od rozkosznych aromatów piekarnika. Deszczowy dzień zamienia w najlepszy w roku. Opowiem Wam jak to ciasto przyrządzała królowa wypieków, której Szwecja zawdzięcza wyniesienie na szczyty celebrację fiki.

Czekoladowe paski, czyli chokladsnittar Szkice Nordyckie
Czekoladowe paski – chokladsnittar

Wszystko zaczęło się od Berit z Gargnäs, która mieszka w Skellefteå. Pokazała raz na swoim Intagramie (oberg.berit44) ciasteczka, które przyszykowała dla niezapowiedzianych gości. Chokladsnittar, czyli czekoladowe paski. Uwielbiam mocno czekoladowe ciasta, muffiny, lody. Zawsze w szufladzie w pracy mam tabliczkę gorzkiej czekolady. A w domu na wszelki wypadek kakao. Czekoladowe paski u Berit wyglądały smakowicie. No i jak to ciasta dla niezapowiedzianych gości zapowiadały się na coś szybkiego i prostego do zrobienia.

Birgitta Rasmusson – szwedzka królowa wypieków

Berit odpisała mi, że zrobiła je według przepisu z „Vår Kokbok”. Wstukałam w Google i wyskoczył mi przepis szwedzkiej królowej wypieków Birgitty Rasmusson. To autorka klasycznej książki kucharskiej: „Sju sorters kakor”, która jest najlepiej sprzedającą się książką w Szwecji. Rozmawiając o sercu Szwedek i Szwedów, trzeba wiedzieć, że wypełnia je miłość i uwielbienie dla kochanej przez wszystkich Birgitty Rasmusson.

Birgitta Rasmusson całe życie związana była z branżą kulinarną. W jednym z odcinków „Uppdrag: Mat” u Mauriego Hermundssona przyznaje, że chyba ma coś w rodzaju genu ciasteczkowego. Naprawdę uwielbia piec. I w czasach, gdy wypieki uchodziły za gorszego sortu potrawę, ona z uporem szlifowała przepisy w brylanty sztuki kulinarnej.

Szalenie eleganckie wypieki

Przez wiele lat pracowała w ICA provkök, w tym przez 20 lat w wydawnictwie książkowym ICA. Zredagowała tam m.in.: książkę kucharską z ciastami dla diabetyków. Jest też współautorką książki z najlepszymi wypiekami do fiki. Przełomem, kiedy to na skalę porównywalną z histerią wkradła się do serc Szwedek i Szwedów był jej udział w show kulinarnym. Od jego pierwszego sezonu w 2012 aż do lockdownu w 2020, gdy jako osoba z grupy ryzyka musiała wycofać się z programu, występowała w roli sędziny w „Cała Szwecja piecze” („Hela Sverige bakar”, polska wersja: „Bake Off – Ale ciacho!). Jej zwrot „szalenie eleganckie” (rasande elegant), gdy wypiek trafiał maksymalnie w jej gust, przeszedł do historii telewizji podobnie jak „oddaj fartucha” Michela Morana z MasterChefa.

Była kochana i uwielbiana. Słynęła nie tylko z wyrafinowanego gustu kulinarnego. Miała niesamowite poczucie humoru. Na łamach nojeslivet.newsner.com w artykule wspomnieniowym, tuż po jej śmierci, jeden ze znajomych opowiada, że gdy Birgitta Rasmusson miała mieć robiony makijaż, makijażystka zapytała czy chce się sama umalować. Na co odpowiedziała, że może zrobić jej makijaż, ale nie chce wyglądać jak dziwka.

Zmarła 5 marca 2021. Jej książki kucharskie zostały przetłumaczone na polski. W Taniej Książce można jeszcze dostać „Ryby w naszej kuchni”, na stronie dedalus.pl jest „Kuchnia domowa. Gotowanie krok po kroku”.

Czekoladowe paski w wydaniu Birgitty Rasmusson

W jednym z odcinków „Köket” można zobaczyć jak piecze chokladsnittar. Inspirując się tym przepisem zrobiłam nieco zmodyfikowaną wersję, w której głównie używam ksylitol, bo od liceum nie jem cukru. Więc tam, gdzie mogę unikam go. Do robienie przepisów szwedzkich bardzo polecam komplet miarek z IKEA, używa je w tym filmie Birgitta Rasmusson. Ale, jeśli nie macie tych miarek, to przeliczyłam poniżej składniki.

Kluczowy oprócz kakao w przepisie Birgitty jest cukier perłowy do oprószenia ciasteczek. I przypomniałam sobie, że Kaffé Bageri Stockholm miał go sprowadzać ze Szwecji. Był wieczór, więc migiem pobiegłam na Łobzowską. Ustawiłam się grzecznie w kolejce i poprosiłam o pärlsocker, sądząc, że kupię go w kawiarni. Nie wiem, co miałam w oczach, bo twarz przesłaniała mi maseczka. Ale gdy wyjaśniłam, że to ten cukier, którym posypują cynamonki, to Pani, która je wyrabiała odsypała mi kubek tego cukru. Okazało się oczywiście, że można go bez problemu kupić w Polsce o czym nie wiedziałam, bo cukru nie jem. A tak przy okazji, właśnie dlatego lubię bułeczki z Łobzowskiej. Ludzie tam robią je z pasją, czułością dla misternej sztuki kulinarnej i z sercem. Tylko z takiego miejsca mogłam wrócić do domu z darmowym kubkiem cukru.

Część ciasteczek posypałam cukrem perłowym a część płatkami migdałów. Ale wariacji na temat chokladsnittar, czekoladowych pasków jest wiele. I jak mawia Rozkoszny Michał Korkosz, zróbcie je tak, jak Wam smakuje.

Chokladsnittar – czekoladowe paski – przepis

Składniki:
500 ml / ok. 285 g – mąki pszennej
200 ml / ok. 155 g cukru. Użyłam ksylitol, który trzymam w słoiczku z laską wanilii.
4 łyżki czubate / ok. 35 g – kakao
1 łyżeczka – sody oczyszczonej.
200 g masła wyjętego z lodówki, aż się ociepli do temperatury pokojowej
1 jajko

Do smarowania i posypania:
1 całe jajko
Cukier perłowy lub płatki migdałów.

  1. Suche składniki wsyp do miski i zamieszaj
  2. Dodaj masło i jajko. Urabiaj aż wyjdzie gładka kulka.
  3. Podziel wyrobione ciasto na 6 części.
  4. Rozwałkuj je i rozłóż na papierze do pieczenia.
  5. Rozpłaszcz je lekko.
  6. Posmaruj jajkiem.
  7. Posyp cukrem perłowym lub płatkami migdałów.
  8. W oryginalnym przepisie Birgitta podaje pieczenie w 200 stopniach przez 15 minut, ale ja mam mały piekarnik elektryczny, w którym zawsze muszę piec w nieco wyższej temperaturze i nieco dłużej i u mnie wyszło 210 stopni przez 25 minut (góra dół, bez termoobiegu).
  9. Zostaw ciasto do ostygnięcia i ponacinaj co ok. 2 cm na ukośne paski.

Gdzie, co kupić:

  • Ksylitol od lat kupuję w Taheebo. W Krakowie w Galerii Bronowice, albo na Siennej 11. Ostatnio jednak cenowo przebił ich Krukam, Kraków, ul. Krakowska 35 A. Oczywiście poluję na ceny promocyjne.
  • Miarki STÄM z IKEA.