Kategorie
Kraje nordyckie

Kto jest niebiesko-brunatny w Szwecji?

Na dźwięk słowa niebiesko-brunatny, szwedzkiej prawicy puszczają ostatnio nerwy. W niedzielę emocje sięgnęły zenitu. Szef populistycznej, ksenofobicznej, skrajnie prawicowej partii Szwedzkich Demokratów (Sverigedemokraterna) przerwał nadawaną na żywo ze studia SVT debatę liderów. Uniesionym głosem powtarzał pod adresem przedstawiciela Zielonych: „Kto tu jest brunatny? Kogo uważasz za brunatnego? Mówisz o niebiesko-brunatnych. Kto jest brunatny? Nazywasz mnie nazistą”. I jak to w Szwecji bywa do piór ruszyli komentatorzy. Ale zacznijmy od początku.

Skąd wzięło się określenie niebiesko-brunatny w Szwecji?

Określenie niebiesko-brunatny (blåbrun) stało się w Szwecji tak powszechne, że znalazło się w 2014 na Nyordlistan. Corocznie Rada Języka (Språkrådet) z gazetą „Språktidningen” tworzą Listę Nowych Słów. Trafiają na nią słowa, które – jak można przeczytać na stronie Instytutu Języka i Pamięci Narodowej (Institutet för språk och folkminnen) – mówią nam wiele o trendach językowych, ale też o współczesnej Szwecji. Słowo niebiesko-brunatny zdefiniowano w 2014 (PDF po szwedzku) jako pojęcie, które przyjęło się powszechnie, na opisanie współpracy pomiędzy tradycyjnymi partiami prawicowymi a skrajnie prawicowymi, populistycznymi, ksenofobicznymi partiami. Kolor niebieski jest oficjalnym kolorem Moderatów (Moderaterna), Liberałów (Liberalerna) i chadecji (Kristdemokraterna / Chrześcijańscy Demokraci).

Ola Karlsson ze Språkrådet powiedział w komentarzu dla SVT, że obecnie określenie niebiesko-brunatny jest w polityce nasycone tak silnymi emocjami, że prawdopodobnie z tego powodu nie trafiłoby dzisiaj na listę. I dodał, że w 2014 zdecydowano się dodać je do Listy Nowych Słów, ponieważ w słowniku języka szwedzkiego istniało już określenie brunatny jako potoczne określenie czegoś nazistowskiego lub w szerszym znaczeniu rasistowskiego.

Czy Szwedzcy Demokraci są brunatni?

Tuż po niedzielnej debacie liderów Anders Holmberg zaprosił na rozmowę do programu „30 minuter” Pera Bolunda. To jego w niedzielę zaatakował Jimmie Åkesson, lider SD po tym, jak Per Bolund skrytykował niebiesko-brunatnych za przerzucanie winy za długoterminowe bezrobocie na politykę migracyjną i sugerowanie, że imigranci są leniwi i nie chcą pracować. Anders Holmberg zapytał go czy uważa, że SD jest brunatną partią. Minister środowiska i klimatu i jednocześnie wicepremier odpowiedział, że SD jest częścią ruchu o kolorze brunatnym. Współtworzy go wiele ksenofobicznych, skrajnie prawicowych i populistycznych partii. W Szwecji i na świecie. I SD jest jedną z nich. A poproszony o rozwinięcie tego, co rozumie pod pojęcie brunatny dodał, że chodzi o partię wyraźnie wrogą obcym. A w przypadku SD, dodatkowo o partię, której założyciele byli członkami szwedzkiego ruchu nazistowskiego.

Per Bolund w wywiadzie z Andersem Holmbergiem podkreślił też, że SD jest partią, której działalność zasadza się na polaryzacji społeczeństwa i szerzeniu strachu wobec obcych. Podobnymi partiami w Europie jest np. partia Viktora Orbána na Węgrzech.

Per Bolund dodał też, że dostrzega w Szwecji trend do normalizowania partii jaką jest SD, co go niepokoi. Tuż po wyjściu z niedzielnej debaty liderów powiedział wręcz, że go to przeraża. Uważa też, że należy pamiętać i przypominać ludziom jakie poglądy reprezentuje SD. Jak podkreślił, to partia, która odstaje od pozostałych, zarówno swoimi korzeniami jak też współczesną retoryką. A to czego obawia się po dojściu do władzy rządu Ulfa Kristerssona we współpracy z SD, to tego, co widać obecnie w państwach, w których rządzą populiści: ograniczenia wolności mediów, wolności słowa i nacisków na public service. A pierwsze symptomy tego dostrzeżono już w Szwecji na gruncie lokalnym. Politycy SD zaczęli na przykład w gminach wycofywać książki, które uważali za szkodliwe.

Szwedzka prawica idzie po władzę po trupach?

Jego obawy nie tylko z tego powodu są nie bez podstaw. Jeśli prawica ma mieć szansę na przejęcie władzy, to musi współpracować z populistami z SD. Do rozpadu prawicowej koalicji doprowadził właśnie stosunek do SD. Szefowa Partii Centrum Annie Lööf odcięła się od swoich koalicjantów, jak tylko zaczęli się fraternizować ze Szwedzkimi Demokratami. I to właśnie złamanie obietnicy danej Hédi Fried przez Ulfa Kristerssona, który deklarował, że Moderaci nie będą współpracować ze Szwedzkimi Demokratami doprowadziło do ich porażki w poprzednich wyborach. Więcej w: Hédi Fried – Kobieta, której boją się szwedzcy politycy.

Pytanie, które coraz więcej niepokoju budzi w Szwecji to: jaką cenę prawica zapłaci za sojusz z SD? Tego póki co nie wiemy. Ale wiele przemawia za tym, że prawa strona coraz lepiej czuje się w swoim poszerzonym gronie. Mats Knutson w komentarzu na łamach SVT.se, wskazał dla przykładu, że tuż przed niedzielną debatą liderów Moderaci (Moderaterna), chadecja (Kristdemokraterna), Szwedzcy Demokraci (Sverigedemokraterna) i Liberałowie (Liberalerna) opublikowali w „Dagens Nyheter” wspólny artykuł. Dodatkowo na co zwraca uwagę Mats Knutson dało się zauważyć podczas niedzielnej debaty liderów wspólny front prawicy w atakach na rząd i podkreślanie u siebie nawzajem tematów, co do których są jednomyślni. Zdradzał ich też język ciała. Przytakiwali sobie nawzajem i wyraźnie okazywali sobie sympatię.

Czy atak lidera SD był zaplanowany?

Ciekawy wątek w debacie o niebiesko-brunatnych poruszyli komentatorzy w Szwedzkim Radio. Otóż zastanawiano się czy atak Jimmiego Åkessona nie został przypadkiem z premedytacją wymierzony właśnie w Pera Bolunda. Przedstawiciel Zielonych uchodzi za osobę unikającą konfliktów i kogoś kto nie radzi sobie w stresujących sytuacjach. I faktycznie podczas niedzielnej debaty Per Bolund wydawał się mocno zaskoczony zmianą tematu i personalnym atakiem. Fredrik Furtenbach, komentator polityki krajowej „Ekot” i My Rohwedder, komentatorka polityczna „Aftonbladet” zasugerowali, że oburzenie Åkessona mogło być zaplanowane. Debaty liderów mają dobrą oglądalność. Tę oglądało ok. 900 000 osób. Są na żywo i wymagają dużego refleksu. Dobrze wypadają w nich ci, którzy potrafią mówić krótko, na temat, błyskotliwie, mieszcząc się w narzuconym tempie spotkania.

Intelektualista kontra populista

Obrona Pera Bolunda wypadła w opinii komentatorów słabo. W podcaście „Det politiska spelet” (367: Miljöpartiet har skjutit sig i båda fötterna, 14.10.2021, dostępne na Spotify) Tomas Ramberg zasugerował, żeby przyglądnąć się zapisowi wymiany zdań podczas niedzielnej debaty liderów. Odpowiedź Bolunda wydaje się być gotowcem, który wydawał się mieć przygotowany na taką okoliczność. Polityk odniósł się do korzeni nazistowskich SD oraz do definicji pojęcia niebiesko-brunatny z Listy Nowych Słów.

W opinii niektórych mógł jednak uderzyć dosadniej, odnosząc się np. do współczesnych powiązań SD z ruchami rasistowskimi. Mógł też wymienić całą listę ich ksenofobicznych wypowiedzi. Tomas Ramberg wręcz uważa, że mógł zniżyć się do poziomu Åkessona. Co byłoby jednak czymś dalece obcym dla Bolunda, który jest raczej typem intelektualisty. Grając na stresie, elemencie zaskoczenia oraz osobowości Pera Bolunda populiści mogą się w tej sytuacji czuć nieco wygranymi. Domagając się od Bolunda odpowiedzi, czy uważa Jimmiego Åkessona za nazistę, mogli usłyszeć jedynie nie. A ta sytuacja może być w przyszłości ogrywana na wiele sposobów na ich korzyść.

Dlaczego prawica chce się pozbyć łatki brunatnych?

Wiele wskazuje na to, że blok prawicowy, który planuje iść razem do przyszłorocznych wyborów, chce pozbyć się łatki brunatnych. W takim kraju jak Szwecja trudno będzie walczyć o głosy wyborców, którzy mogą się czuć niekomfortowo głosując na polityków posądzanych o rasizm, ksenofobię. Wydaje mi się jednak, że należy rozdzielić dwie sprawy. To jak Szwedzi głosują od tego, co popierają publicznie. I myślę, że tradycyjnej prawicy chodzi o przegraną na tym drugim polu. Nie można bowiem zapominać, że walka o wyborców toczy się również w mediach społecznościowych, w rozmowach towarzyskich. A pytanie jest o to ile osób, które de facto popiera retorykę SD np. w temacie imigrantów, nigdy by się do tego nie przyznało publicznie? Jeśli do całej prawicy przylgnie łatka niebiesko-brunatnych i będą kojarzeni z rasistami, to mogą przegrać w przestrzeni publicznej. Czyli tam, gdzie trzeba otwarcie i szczerze, pod własnym nazwiskiem wyrazić swoje poglądy.

Wstęp tylko dla Szwedów

Nikt już dzisiaj nie ma wątpliwości, że dyskusja o niebiesko-brunatnych stanie się częścią przyszłorocznej szwedzkiej kampanii wyborczej. A tego właśnie obawia się prawica. Dwa dni po debacie liderów gazeta „Expo”, z którą związany był Stieg Larsson (Więcej w: Stieg Larsson. Mężczyzna, który odszedł zbyt szybko – Barry Forshaw) ujawniła, że urzędnik zatrudniony od jesieni 2020 przez SD w Riksdagskansli jest od 2018 aktywnym członkiem „Det fria Sverige” (Wolna Szwecja). To organizacja założona w 2017 przez osoby związane z organizacjami o rasistowskich poglądach. Mężczyzna miał być z ramienia organizacji odpowiedzialny za tworzenie „szwedzkich stref”, które mają jednoczyć szwedzkich patriotów. „Det fria Sverige” (DFS) głównie zajmuje się działalnością opiniotwórczą, tworzy podcasty, ale też np. miejsca spotkań tylko dla Szwedów, jak „Svenskarnas hus” w gminie Töreboda.

Jimmie Åkesson bronił się w komentarzu na YouTube dla „Riks”, że media szukają dziwnych powiązań jedynie w obrębie jego partii. Mężczyzna, który został ujawniony w śledztwie „Expo” był też związany m.in. z Zielonymi. Co jest prawdą. Miało to miejsce ok. 20 lat temu, ale zmienił zarówno stronę, jak i poglądy.

Niewygodna łatka

Z łatki niebiesko-brunatnych nie cieszy się liderka chadecji Ebba Busch. „Jest wiele przyjętych pojęć, ale nie oznacza, że one są stosowne” – skomentowała po niedzielnej debacie liderów. A wcześniej podczas wystąpienia w Riksdagu domagała się, żeby przestać nazywać ją w ten sposób. Zabieranie jednak głosu w sprawie epitetu niebiesko-brunatnych to każdorazowo porażka dla dotkniętych nią partii. Bo ta łatka przykleja się do nich jeszcze mocniej. Torbjörn Nilsson w podcaście „SvD” Politiken (24. Fyra nyanser av brunt- dostępny na Spotify) , zwrócił uwagę, że wysoko postawieni politycy w partii Moderatów, wręcz złoszczą się, że ich koalicjanci eskalują ten temat. Po zakończeniu niedzielnej debaty Ulf Kristersson odmówił komentarza na temat sporu wokół słowa „brunatny” i podkreślił, że chce się skupić na polityce. Annie Reuterskiöld we wspomnianym podcaście „Politiken” dodała, że unikanie w ten sposób tematu niebiesko-brunatnych ma ten sam efekt jak usilna próba niemyślenia o różowym słoniu.

Według słów twoich sądzę cię

Nie ma się więc co dziwić, że prawica chciałaby zamknąć ten temat i zapomnieć o nim. Czy jednak słuszne jest nazywanie jej niebiesko-brunatnymi? Jeśli ten temat Was zainteresował, to odsyłam do książki Wiktorii Michałkiewicz „Kraj nie dla wszystkich. O szwedzkim nacjonalizmie”.

Liczby mówią same za siebie

Mattias Irving w artykule „Självklart är det rätt att stämpla ‘brun’ på folkhemsfascisterna i SD” na łamach Etc.se odwołał się do liczb. Te zazwyczaj najprościej pozwalają ocenić skalę danego zjawiska. Jak pisze w swoim artykule, Szwedzcy Demokraci mają ok. 30 000 członków. W ciągu 11 lat, odkąd SD zasiada w Riksdagu, media ujawniły u ok. 330 członków SD związki z rasizmem lub faszyzmem. Isobel Hadley-Kamptz opublikowała na łamach ”Dagens Nyheter” 57 incydentów tylko z okresu 2018 – 2021, które pasują do określenia niebiesko-brunatni.

Do tego należy dodać – jak podkreśla Mattias Irving – żarty o Żydach Oscara Sjöstedtsa, wypowiedzi byłego sekretarza partii Björna Södera o tym, że Żydzi nie mogą się uważać za Szwedów, otwartą islamofobię Jörgena Fogelklou. Przypomniał też, że Jimmie Åkesson wstąpił do SD w czasach, gdy jej członkowie heilowali otwarcie na ulicach. A na koniec stwierdził, że 16 lat u władzy w partii powinno wystarczyć na zmianę jej kursu. Zamiast tego Åkessonowi udało się stworzyć nowoczesny rodzaj stonowanego faszyzmu, co każdy kto się uważa za demokratę będzie mu wytykał, określał odpowiednim kolorem i zwalczał.

Victor Malm, redaktor „Expressen” zauważył słusznie, że podobnie jak słowa mogą mieć wiele znaczeń, tak i partie mogą twierdzić, że są jednym a ich przedstawiciele mogą robić coś zupełnie innego. I przypomniał wypowiedź Björna Södera (SD) z jego Twittera z hasztagiem „islamizacja Szwecji”. Tweet został opublikowany 11 października, czyli dzień po niedzielnej debacie polityków w SVT. Björn Söder opisał swoją podróż autobusem. Opowiedział, że pasażerowie musieli słuchać arabskiej muzyki, którą z płyty CD puścił kierowca. I zastanawiał się, czy w komunikacji publicznej nie powinno być wymogu puszczania „neutralnej” muzyki.

Trzeba przyzwyczaić się do określenia niebiesko-brunatny

Debata z dnia na dzień przybierała coraz intensywniejsze tempo. W TV4 głos zabrał minister spraw wewnętrznych Mikael Damberg (S). Powiedział, że nieustannie ujawniane są skandale z udziałem członków SD związanych z rasistowskimi organizacjami, ruchem supremacji białych. Trzeba się więc przyzwyczaić do określenia niebiesko-brunatny w publicznej debacie.

Victor Malm z „Expressen” słusznie zauważył, że słowo niebiesko-brunatny trafiło na Listę Nowych Słów w 2014 w nowym kontekście, bo w takim zaczęto je używać. „Brunatny” może się zarówno odnosić do nazisty, jak i do kogoś ogólnie o rasistowskich poglądach. Mówiąc „brunatny”, niekoniecznie od razu uważa się „antysemita, który budował komory gazowe”. Ale, żeby odpowiedzieć sobie na pytanie, co reprezentuje SD nie trzeba dywagacji na poziomie akademickim. Wystarczy wsłuchać się w wypowiedzi polityków tej partii. „Brunatny” dobrze oddaje konotacje, jakie budzą wypowiedzi w stylu tweeta Björna Södera, jak i hobbistyczna działalność urzędnika zatrudnionego przez SD, który działał na rzecz „szwedzkich stref”.

Pozostałe źródła, oprócz wymienionych w artykule:

  1. SVT.se – Prescilia Haddad „Språkvårdaren: Sannolikt att ordet blåbrun inte hade kommit med på nyordslistan i dag”, 12.10.2021. Dostęp: 13.10.2021, godz. 19:21.
  2. SVT.se – Mats Knutson „Analys: Debatten om 'de blåbruna’ blir en del av valrörelsen”, 13.10.2021. Dostęp: 13.10.2021, godz. 20:30
  3. Expo.se – „SD-tjänsteman aktiv i vit makt-rörelsen”, 12.10.2021. Dostęp: 13.10.2021, godz. 20:57.
  4. www.expresse.se – Victor Malm – Inte alls fel att kalla Åkesson „blåbrun”, 12.10.2021. Dostęp: 14.10.2021, godz. 11:58.
  5. www.tv4play.se – Damberg (S): SD får leva med att blåbrun blir en etikett, 12.10.2021. Dostęp: 14.10.2021, godz. 12:36.
  6. WWW.gp.se – TT Åkesson förbannad: Kallar du mig nazist?, 11.10.2021. Dostęp: 14.10.2021, godz. 12:43.
  7. Serigesradio.se – Per Bolund (MP) rök ihop med Jimmie Åkesson (SD) i partiledardebatten, 11.10.2021. Dostęp: 14.10.2021, godz. 18:04.
  8. www.svt.se – Mats Knutson – Analys: ”Nu är Jimmie Åkesson en i gänget”, 11.10.2021. Dostęp: 14.10.2021, godz. 18:49.