Kategorie
Kraje nordyckie

Mieszkania dla seniorów LGBT w Szwecji

W Szwecji powstała kooperatywa, która jako pierwsza w Europie oferuje mieszkania dla seniorów LGBT. Źródła jej powstania trzeba szukać w marzeniu o idealnym domu pewnego ogrodnika. Christer Fällman, bo to o nim mowa pracuje w Sinnenas Trädgård (Ogród Zmysłów). To pierwsze tego typu miejsce w Szwecji, założone w otoczeniu domu późnej starości, którego pensjonariuszami są m.in. osoby z demencją. Ogród powstał z myślą o nich. Miał pomagać im w rehabilitacji oddziałując na wszystkie zmysły spacerowiczów i spełniać tym samym walory terapeutyczne, o których często wspomina się w literaturze naukowej podkreślając zbawienny dla zdrowia kontakt z naturą.

Christer Fällman miał więc dużo okazji do refleksji nad życiem przyglądając się bywalcom ogrodu. Zastanawiał się nad własną starością i tym, jak będzie ona kiedyś wyglądać. Chciał uniknąć bezosobowego traktowania, stresu pracowników takich ośrodków i pogoni za zyskiem domów prowadzonych komercyjnie. Chciał móc zestarzeć się z godnością. Ale też bez obaw, że jego orientacja seksualna zmusiłaby go do powrotu na starość do symbolicznej szafy.

Prawa osób LGBT w Szwecji

Od lat 70. prawa człowieka w Szwecji bardzo ewoluowały. Osoby, które dzisiaj są seniorami swoją młodość spędziły jednak w czasach, gdy dopiero uczono się szacunku dla osób o odmiennej orientacji seksualnej. Jak to robić, pięknie pokazuje u nas Ane Piżl, czyli Ane Ratownica i to do jej Instagrama Was odsyłam w tym temacie. Wróćmy jednak do Szwecji.

Młodość dzisiejszych szwedzkich seniorów naznaczyło przekonanie, że homoseksualizm to choroba. O ile bowiem seks osób jednopłciowych już w 1944 roku był legalny, to dopiero w 1979 wykreślono w Szwecji homoseksualizm z listy chorób. Wówczas też prawa osób LGBT naprawdę nabrały rozpędu. Od 1995 można w Szwecji zarejestrować związek partnerski osób tej samej płci. Od 2003 roku osoby homoseksualne mogą adoptować dzieci. A od 2009 mogą też wchodzić w związek małżeński.

O blaskach i cieniach bycia gejem w Szwecji bardzo osobiście i z mocnym historycznym akcentem pisze Jonas Gardell w swojej trylogii: Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek: „Miłość”, „Choroba”, „Śmierć”. Dzisiaj Szwecja to pod wieloma względami raj (Porównaj z: Wygnani do raju. Szwedzki azyl, Czy Szwecja to raj dla imigrantów?) i kraj do naśladowania, jeśli chodzi o prawa osób LGBT. I dedykowane im mieszkania są właśnie emanacją otwartości społeczeństwa szwedzkiego w tym temacie.

Seniorzy LGBT stoją w kolejce po mieszkania

Na realizację marzeń Christer Fällman nie musiał czekać zbyt długo. Hyresrättsföreningen Regnbågen (Stowarzyszenie najemców czynszowych „Tęcza”) powstało w 2009 a kooperatywę mieszkaniową otworzyło już w 2013 we współpracy z miastem Sztokholm. Współpraca polega na tym, że stowarzyszenie wynajmuje 28 mieszkań od miejskiej spółki Micasa Fastigheter, które potem podwynajmuje członkom własnej kooperatywy. Mieszkania zlokalizowane są na trzech piętrach w budynku na ul. Sandhamnsgatan 6 w Gärdet w Sztokhomie.

Większość mieszkań to niewielkie jak na warunki szwedzkie garsoniery z kuchnią. Istnieją tam też dwu- i trzypokojowe mieszkania. Wszystkie o powierzchni 44 -70 m kw. I wszystkie z balkonem. Na stronie kooperatywy można przeczytać, że w łazienkach jest wystarczająca ilość miejsca na pralkę i suszarkę. Jest to ewenementem w kraju, w którym nadal królują wspólne pralnie. Myślę, że Magdalena Milert (Blog, Instagram, FB, Twitter) doceniłaby architekturę i funkcjonalność budynku.

Najważniejsza jest lokalizacja

Mieszkania dla seniorów LGBT znajdują się bowiem w budynku doskonale skomunikowanym z resztą miasta, położonym bardzo atrakcyjnie i malowniczo nad wodą, w otoczeniu zieleni. Z informacji na stronie stowarzyszenia można wyczytać, że mieszkańcy kooperatywy uwielbiają życie kulturalne. Doceniają więc fakt, że łatwo jest się stąd dostać do ważnych miejscówek kulturalnych Sztokholmu, a do niektórych wręcz bezpośrednio, bez kłopotliwych przesiadek. I myślę, że pora na zmianę w tym kierunku krakowskiego systemu przesiadkowego, w którym na dzień dzisiejszy dominuje widok pieszych zapuszczających korzenie czekając na zielone światło albo walczących o życie przechodząc na zielonym przez przejście.

Mieszkania dla seniorów LGBT w Krakowie. Rondo Grunwaldzkie w Krakowie. Piesi próbują przejść na zielonym przez pasy
Rondo Grunwaldzkie w Krakowie. Piesi próbują przejść na zielonym przez przejście

Co więcej lokalizacja mieszkań dla seniorów LGBT pod tym adresem jest strzałem w dziesiątkę. Stowarzyszenie dysponuje tu dodatkowo pomieszczeniami, w których organizowane są różnego rodzaju atrakcje dla mieszkańców. Bez wychodzenia z domu można więc fajnie spędzić czas. Bycie w kooperatywie sprawia, że wszystkim bardzo zależy na dołożeniu od siebie cegiełki do wspólnoty. Wnoszą swoje zainteresowania i doświadczenia, organizując wspólnie rozrywki. Mają też osobne pomieszczenie z kuchnią przeznaczone na głośne imprezy. Dzięki temu, jeśli ktoś zechce zaprosić większe grono przyjaciół, to może śmiało to zrobić nieprzeszkadzając hałasem sąsiadom.

Mam wrażenie, że istnienie takich pomieszczeń na imprezy w szwedzkim budownictwie, dużo mówi o podejściu do kultury w kontaktach międzyludzkich. Uwielbiam to, że tam naprawdę mieszka się wygodnie i spokojnie w zwykłych blokach. Takie ekstra pomieszczenia na spotkania towarzyskie spotkałam też w zabudowie szeregowej. Byłam kiedyś w gości w domku w Djurgården, gdzie zbudowano osobny parterowy budyneczek specjalnie dedykowany pod takie wydarzenia. Prosta, praktyczna sprawa i jak ułatwia życie na osiedlu.

Mieszkania na każdą kieszeń

Kooperatywa wpisuje się też w ideę miasta 20-minutowego. Jest tu mnóstwo usług na miejscu, m.in. biblioteka, restauracja, fryzjer, sala gimnastyczna. Jest też klubokawiarnia, do której można zejść na fikę, ale też na partyjkę brydża, wieczorek autorski i inne kulturalne wydarzenia. Oprócz tego do dyspozycji mieszkańców jest ogród i taras na dachu, gdzie można podziwiać panoramę Sztokholmu, spędzać wspólnie czas, ale też np. zorganizować grilla.

Mieszkania dla seniorów LGBT są dostępne dla osób o różnych dochodach. Czynsze kształtują się na poziomie 6 000 – 9 000 tys. koron (ok. 2 686 – 4 030 zł wg kursu NBP 0,4478 z 9.08.2021). Jak na warunki sztokholmskie w centrum miasta jest to naprawdę przystępna cena. Niezależnie od tego każdy ma prawo ubiegać się o dodatek mieszkaniowy w gminie. Kooperatywa działa oczywiście na zasadach non-profit.

Pielgrzymki do szwedzkiej kooperatywy mieszkaniowej dla seniorów LGBT

Mieszkania dla seniorów LGBT w Szwecji szybko zyskały sławę. Nieustannie pielgrzymują tu politycy i dziennikarze z całego świata. Fenomen kooperatywy podoba się też emerytom w innych krajach. Organizują sobie wizyty studyjne, żeby na własne oczy zobaczyć jak żyje się szwedzkim seniorom.

Zainteresowanie wynajęciem mieszkania w Regnbågen jest ogromne. W chwili obecnej ok. 220 osób zapisało się do kolejki mieszkaniowej a zarząd planuje pozyskać kolejne lokale. Zarówno władze Sztokholmu dają zielone światło rozwojowi mieszkań dla seniorów LGBT, ale też władze Szwecji. O tej inicjatywie dowiedziałam się z Instagrama Nyamko Sabuni – liderki Partii Liberałów, która odwiedziła kooperatywę. Przy okazji napisała wówczas u siebie na Instagramie, że oczywistością powinno być prawo wyboru takiej formy mieszkania, która odpowiada stylowi życia i osobowości człowieka.

Powstanie pierwszy dom dla seniorów LGBT wymagających opieki całodobowej

Jest na to szansa, bo władze Sztokholmu przychylnie patrzą na rozwój budownictwa dedykowanego osobom LGBT. Nyamko Sabuni wspomniała w swoim poście, że miasto planuje stworzyć pierwszy tzw. äldreboende dla osób LGBT. W äldreboende również mieszkają seniorzy. Ale zazwyczaj ci starsi lub ci, którzy z różnych powodów potrzebują całodobowego wsparcia medycznego, np. osoby z demencją.

W Polsce, w tzw. mainstreamie, bardzo mało mówi się o sytuacji seniorów. Są, ale jakby ich nie było. Mieszkam na bardzo emeryckim osiedlu i ze smutkiem przyglądam się starości po krakowsku. Wszędzie światła na pasach tak krótkie, że seniorzy kwitną na przejściach w oczekiwaniu na zielone. Dominują bariery architektoniczne i morze schodów, przejść podziemnych, kilometry chodników bez ani jednej ławki, za to zastawione autami lub brak chodników, które zlikwidowano poszerzając ich kosztem ulice. Trzeba to natychmiast zmienić, a jak – pisze wspomniana Magdalena Milert, ale też np. na FB Pieszy Kraków. Zmieńmy to!