Kategorie
Literatura nordycka

1947. Świat zaczyna się teraz – Elisabeth Asbrink

Jaki wpływ na historię miał romans Simone de Beauvoir ze szwedzkim Żydem z USA? Jak potoczyłyby się losy Szwecji, gdyby tajne służby na czas powstrzymały rodzący się w kraju nazizm? Jakie znaczenie ma fakt, że Szwedzi pomagali po wojnie esesmanom w ucieczce z Niemiec i znalezieniu pracy? Jaką rolę odegrał Norweg Trygve Lie na decyzję o powstaniu państwa Izrael? A jaką odmowa Danii, która nie chciała przyjąć żydowskich uchodźców? Co stało się, że rodzinny sklep rybny przekształcił się w H&M – jedną z najbardziej rozpoznawalnych obecnie marek odzieżowych? Jaki naprawdę wkład miała Selma Lagerlöf w uratowanie od Holokaustu przyszłej noblistki Nelly Sachs? Kiedy, jak nie teraz, zaczyna się dziać, to co za chwilę będzie historią? I jak ją czytać? O tym jest „1947. Świat zaczyna się teraz” Elisabeth Åsbrink.

"1947. Świat zaczyna się teraz" - Elisabeth Åsbrink
„1947. Świat zaczyna się teraz” – Elisabeth Åsbrink

Elisabeth Åsbrink (r. 1965) pochodzi z rodziny węgierskich imigrantów. Jej ojciec, György Fenyö w 1956 uciekł do Szwecji przed komunizmem. Doświadczenia redaktorki i dziennikarki śledczej m.in. magazynu reporterów „Uppdrag Granskning” Szwedzkiej Telewizji publicznej pozostawiają intensywny ślad na jej tekstach, które poprzedza zawsze długotrwały i drobiazgowy research. W Szwecji zarówno spotyka się z krytyką ze strony osób, którym nie w smak, że pisarka upublicznia fakty uderzające w samozadowolenie Szwedów. Jak i jest równie mocno doceniana. Już za debiutancki „Czuły punkt” (2009) otrzymała nominację do najważniejszej szwedzkiej nagrody literackiej Augustpriset. W 2012 opuściła galę z nagrodą za „W Lesie Wiedeńskim wciąż szumią drzewa”, która została też wyróżniona w Polsce. W 2014 książka otrzymała Nagrodę im. Ryszarda Kapuścińskiego.

Dlaczego akurat rok 1947? Gdyby ktoś rozłożył na stole gazety z tego okresu i spróbował podsumować, czym żył wówczas świat, okazałoby się, że sprawy trywialne przeplatały się z wydarzeniami historycznymi. Że to co potem stanowiło trzon tego, co uznajemy za rdzeń historii świata, to tak naprawdę wypadkowa sztuki eliminacji i oddzielania. Sztuki opowiadania i interpretowania. Trudno w efekcie pisania, a później przepisywania historii oddzielić czasami fakty od domysłów. Nadpisane znaczenia od niedostrzeżonych, pominiętych lub niedocenionych wydarzeń. Ale gdybyśmy otworzyli gazety rok wcześniej lub później, odnieślibyśmy takie samo wrażenie. A zatem, dlaczego rok 1947?

Dlaczego rok 1947?

Wszystko zależy od tego, o czym chcemy opowiedzieć. Elisabeth Åsbrink chciała nam opowiedzieć o tym jak dzieje się historia. Stworzyła książkę bluszcz, której treść oplata w miarę czytania. Pokazuje zarówno wielką politykę, jak i sprawy lokalne. Przeplata to co publiczne, z tym, co prywatne. Udowadniając, że granica tego, co potem przechodzi do historii lub ją tworzy, jest bardzo cienka.

To, co w „1947. Świat zaczyna się teraz” sugeruje Elisabeth Åsbrink to ostrożność w podchodzeniu do podręczników historii. Rezygnując z zapoznawania się ze źródłami, skazujemy się na interpretację a czasami na teksty quasi literackie, które opowiadają nam wersję, w jaką uwierzył lub jaką chce nam przekazać historyk. Lub tę, która w danym kraju jest wiodącą narracją. Odbieramy sobie nie tylko prawo do własnego zdania, ale czasami też dostęp do prawdy. A że prawd jest więcej niż jedna, potwierdza się i w tej książce.

Mechanika czasu i interpretacji

Elisabeth Åsbrink krąży wokół wydarzeń z 1947, podrzucając drobne fakty, z pozoru nieistotne informacje. Szuka zdarzeń, które pośrednio oddziaływały na to, co potem przybrało znaczący dla historii świata obrót. Pokazuje też subtelną mechanikę czasu, interpretacji.

Weźmy dla przykładu Josefa Kramera. „Bestia z Belsen” traktowany jest w Wielkiej Brytanii jako symbol zła i nazizmu – pisze Elisabeth Åsbrink i dodaje, że pomija się tam fakt, że był również komendantem obozu zagłady Auschwitz-Birkenau. Bo to nie Brytyjczycy wyzwolili ten obóz. Czy brytyjskie dzieci uczy się o tym, że Winston Churchill był jednym z największych krytyków procesów zbrodniarzy wojennych? Czy podkreśla się w brytyjskich tekstach historycznych, że angażował się w zbiórkę pieniędzy na opłacenie obrońcy dla schwytanego niemieckiego generała Mansteina?

„Świat odbudowuje się na grząskim gruncie zapomnienia”

– podsumowuje Elisabeth Åsbrink

Åsbrink uświadamia też, że czytanie historii, to często zapoznawanie się z matematyką dat i kluczowych wydarzeń. Koncentracja na postaciach głównych polityków i przywódców. Podręczniki pełne są opisów z pól walk, informacji o finalnych traktatach, porozumieniach. Trywialność codzienności znika, ale też jest wypychana z głównej narracji. Podobnie jak niewygodne informacje. Przypomina niektóre z nich.

Henry Ford we wczesnych latach 20. sfinansował przekład amerykańskiego wydania „Protokołów mędrców Syjonu” w 500 tysiącach egzemplarzy. W 1919 – jak dodaje Elisabeth Åsbrink kupił gazetę „The Dearborn Independent”, która odtąd publikowała serię antysemickich artykułów. Artykuły te ukazały się potem w postaci książki „Międzynarodowy Żyd. Najważniejsze zagadnienia wszechświatowe” wraz z „Protokołami mędrców Syjonu”, a jednym z czytelników, których ta publikacja zainspirowała był Baldur von Schirach, późniejszy przywódca Hitlerjugend oraz Adolf Hitler, który upamiętnił potem Forda w swojej książce. Henry Ford jest jedynym Amerykaninem wymieniony z nazwiska w „Mein Kampf” – dodaje Åsbrin

Świat zaczyna się teraz

To w jakim świecie żyjemy jest niczym skała, którą wydrążyła konsekwencja wielu wcześniejszych zdarzeń. Można je było ignorować, można było nie przypisywać im większego znaczenia. Ale można też było potraktować je jako pierwsze ostrzegawcze sygnały. Jesteśmy współtwórcami historii. Możemy brnąć w nią biernie lub nadawać jej ton. To co pozostawimy po sobie, to w pewnej części wypadkowa naszych codziennych decyzji.

W parlamencie szwedzkim trzecią największą partią jest obecnie partia z korzeniami w organizacjach nazistowskich. Czy ich zwycięstwo jest równie dużym zaskoczeniem, gdy przyjrzymy się życiorysowi Pera Engdahla?

Tajne służby szwedzkie od dawna przypatrywały się skrajnej prawicy. Wiedziały, że Per Engdahl już przed wybuchem drugiej wojny światowej obracał się w kręgach najważniejszych postaci światowego nazizmu. Współpracował z finansistą szwedzkim Carlem-Ernfridem Carlbergiem, właścicielem sztokholmskiego wydawnictwa, które wydawało m.in. książki Hitlera, Josepha Goebbelsa w tym „Protokoły mędrców Syjonu”. To on był szwedzkim wydawcą czasopisma propagandowego Wermachtu „Signal”. I to on szykował publikację „Szwedzkiego kalendarza Żydów”, w której planował zebrać spis wszystkich szwedzkich Żydów i ich małżonków. Był przywódcą szwedzkich faszystów oraz założycielem szwedzkiego nazizmu, odwiedzał podczas wojny Vidkuna Quislinga (Więcej w: Norwegia w czasie drugiej wojny światowej) w Norwegii a po wojnie pomagał niemieckim nazistom, żołnierzom SS w opuszczeniu Niemiec i znalezieniu pracy. Według niektórych danych pomógł ponad 4 tysiącom Niemców, z czego ok. 1 000 dzięki jego protekcji znalazło pracę po wojnie. Ilu znalazło swój nowy dom w krajach nordyckich?

Per Engdahl potrafi nie tylko utrzymywać, ale też rozwijać sieć kontaktów. W październiku 1950 roku do Szwecji na konferencję zaprasza czołowych nazistów i faszystów z „Włoch, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Portugalii, Francji, Szwajcarii, Austrii, Niemiec, Holandii, Belgii”. W 1951 spotykają się w Malmö na kongresie. Ówczesny premier Tage Erlander w przyspieszonym trybie rozpatruje wnioski wizowe dla 60 uczestników kongresu – nazistów i faszystów z Europy.

„Tak rodził się Europejski Ruch Społeczny, nazywany też Ruchem z Malmö. Mają zbudować nową Europę bez obcego elementu, bez komunistów, bez feminizmu i bez demokracji. Centrum ruchu stanowi Malmö”

– dodaje Elisabeth Åsbrink

Elisabeth Åsbrink pokazuje też jak kluczowe decyzje polityczne wpływają na bieg historii świata. Dzisiaj opinia publiczna dzieli się na zwolenników Palestyny i Izraela, ale obecny konflikt to wypadkowa decyzji sprzed kilku dekad.

Do jednej z najważniejszych powojennych decyzji o powstaniu państwa Izrael doprowadził kryzys uchodźczy. Jaka w podjęciu tej decyzji była rola Norwega Trygve Lie, który pełnił w tym czasie stanowisko sekretarza generalnego ONZ? Åsbrink przypomina jego apel do państw członkowskich, w którym prosił, czy „byłyby tak uprzejme i uniemożliwiłyby uchodźcom dostanie się do Palestyny”. Do wybuchu wojny schronienie w Palestynie znalazło 97 tysięcy Żydów. Ci, którzy próbowali dostać się do niej po wojnie trafili na ścianę. Brytyjczycy przestrzegali bowiem umowy z Arabami, która określała liczbę uchodźców na 1,5 tysiąca. Dania odmawia wówczas przyjmowania uchodźców żydowskich, bo „jest obarczona 250 tysiącami niemieckich uchodźców z Prus Wschodnich i innych części Niemiec, uciekających przed Armią Czerwoną”.

Sklep rybny staje się H&M

Wtedy, kiedy ważą się losy świat nikt nie zatrzymuje się w bezdechu czekając na finał. Ludzie nadal bawią się, a muzyka gra. Elisabeth Åsbrink przypomina, że gdy gdzieś komuś kończy się przysłowiowy świat, w innym miejscu zaczyna się jego nowy rozdział. W tym samym czasie Erling Persson wyjeżdża do Nowego Jorku po inspirację. Na 37. Ulicy zobaczy tani dom towarowy Lerner z modną damską odzieżą, która zmieniana jest sezonowo wraz z trendami. Podoba mu się pomysł z tanią produkcją i tanimi kosztami magazynowania. W rodzinnym Västerås jego ojciec zamyka rodzinny sklep rybny i otwiera trzykondygnacyjny sklep z odzieżą, „raj dla pań”, jak pisze lokalna gazeta. Sklep Hennes przekształci się niebawem H&M.

Gdy powstają epokowe, wpływające na nasz sposób myślenia dzieła, to na ile są wypadkową trywialnych zdarzeń? Czy z perspektywy wszystkich tych pobocznych wątków, które opisuje, Simone de Beauvoir wydaje się równie brawurowa, nieprzejednana, wybitna?

Elisabeth Åsbrink opisuje romans Francuski z Nelsonem Algrenem. Jego matką była niemiecka Żydówka, ojcem Szwed, który nawrócił się na judaizm. Dorastający w Chicago Algren określał siebie szwedzkim Żydem. Romans był intensywny, trwał latami, Beauvoir pochowano w obrączce, którą dostała od Szweda. Ale to jak wspomniała w trzecim tomie swoich dzienników „Siłą rzeczy” dawnego kochanka, skłania go do zerwania kontaktu z pisarką. 17 sierpnia 1947 o Szwedach Francuska napisze, że „są strasznie nudnymi ludźmi. Są tak nudni, że całe życie schodzi im na ziewaniu i nudzą się tak, że szukają rozrywki w nudzeniu innych”.

Czy gdyby nie intensywne związki ze Szwedem Beauvoir zwróciłabym uwagę na „An American Dilemma” Gunnara Myrdala? Dostrzega w niej podobieństwo pomiędzy sytuacją Afrykanów a sytuacją kobiet, co zachęca ją do powrotu do pracy nad książką, którą od dawna chciała napisać, o drugiej płci. „Chce, by kiedyś okazała się równie wielka i ważna jak książka Myrdala”.

Ale są też wydarzenia, którym przypisujemy niekiedy nieco inne znaczenie. Przepisując historię odnotowujemy znaczący wkład Selmy Lagerlöf w uratowaniu przed Zagładą późniejszej noblistki Nelly Sachs. Ile poświęciła szwedzka pisarka czasu i zachodu, żeby uratować Sachs? Do jakich chwytów musiała się uciec? Pozostawię Was z tymi pytaniami bez odpowiedzi. Bo największą wartością „1947. Świat zaczyna się teraz” jest zachęta do szukania odpowiedzi. Do uważności na świat tu i teraz. Na zatrzymywanie się przy z pozoru nieistotnych zdarzeniach. Pamiętanie, że to teraz dzieje się świat. I za kilka dekad będziemy żyć z konsekwencjami obecnych decyzji. W jakim świecie chcemy niedługo żyć – to pytanie jakie stawia książka Elisabeth Åsbrink. Bardzo dobra książka, którą Wam polecam.

Elisabeth Åsbrink „1947. Świat zaczyna się teraz”. Tytuł oryginału: „1947” (2016). Przekład: Natalia Kołaczek. Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 2017.