Kategorie
Kraje nordyckie

Podatek od turystyki

Podatek od turystyki trafił do szwedzkiej debaty publicznej. A to dlatego, że turystyfikacja dotknęła też Szwecję, a jej efektem są uciążliwości dla mieszkańców żyjących wokół atrakcji turystycznych. O negatywnym wpływie masowej turystyki mówi się na świecie od dawna, wskazując, że problemem nie są turyści jako tacy, ale ich liczba. Dobrze to opisano na instagramowym profilu „Wiedza Mas„. W turystycznych miejscowościach eksploatowana jest nadmiarowo infrastruktura publiczna, wiele usług działa gorzej z powodu tłumów turystów w komunikacji miejskiej, którą mieszkańcy nie mogą dostać się do pracy, na rynku mieszkaniowym, który przekształca się w najem krótkoterminowy pod turystów, jest problem z parkowaniem, z wyższymi kosztami utrzymania czystości, z wyższymi kosztami służb ratowniczych. Mieszkańcy narzekają na hałas, zanieczyszczenie powietrza od większej liczby samochodów, pijanych turystów i wyższe ceny w sklepach, kawiarniach, restauracjach.

Wiele państw, żeby uregulować napływ turystów wprowadza podatki. W Norwegii dla wsparcia turystycznych gmin, Storting przegłosował propozycję umożliwiającą władzom pobieranie opłaty w wysokości 3% za noclegi na statkach wycieczkowych i w hotelach. O podobnym rozwiązaniu zaczęto rozmawiać w Szwecji. Debata wokół propozycji wprowadzenia podatku od turystyki świetnie pokazuje walkę o interesy różnych grup.

Dla kogo podatek od turystyki jest korzystny?

Elisabeth Thand Ringqvist z Partii Centrum podczas telewizyjnej rozmowy w programie Aktuellt z ministrem rynków finansowych Niklasem Wykmanem (Moderaci), kreśliła oczywiście obraz branży turystycznej pokazując jak duże ma znaczenie dla szwedzkiego biznesu. A opierając się na docierających do niej głosach, twierdziła, że dla lokalnych społeczności problemem nie jest liczba turystów a to, że nie mogą korzystać na wzroście turystyki. Według niej 60% pieniędzy zarobionych na turystach wraca do budżetu państwa, a turyści eksploatują przecież infrastrukturę lokalną. Uważała więc, że należałoby zdecentralizować wpływy podatkowe, tak żeby lokalne gminy nadmiarowo eksploatowane przez turystykę otrzymywały więcej korzyści podatkowych. Gdyby więc chciały, mogłyby pobierać podatek od turystyki, który wracałby do ich budżetu.

Trafikverket (Swedish Transport Administration) stał jednak na stanowisku, że brakuje danych, na podstawie których dałoby się wyliczyć, czy gminy tracą czy zyskują na turystyce. A minister Niklas Wykman obawiał się negatywnego wpływu podatku od turystyki, która z tego powodu dla niektórych mogłaby się stać zbyt droga. I tłumaczył, że takie celowane podatki, jak np. nałożony na wyroby tytoniowe mają konkretne zadanie polegające na zmniejszeniu liczby palaczy. Tego samego efektu obawiał się po wprowadzeniu podatku od turystyki.

Podatki powstrzymują inflację

Ani on, ani Elisabeth Thand Ringqvist nie wspomnieli o podatku VAT, który każdy płaci kupując cokolwiek. Jest to więc podatek pośredni, który każdy, również turysta musi ponieść. Podatki wprowadza się, żeby regulować ilość pieniądza w obrocie, co ma powstrzymywać inflację. Gdyby pieniędzy było zbyt dużo, ludzie kupowaliby więcej produktów i usług a firmy mogłyby zmniejszać ilość wytwarzanych dóbr, żeby więcej zarabiać na brakach w ich dostępie, co wywoływałoby wzrost cen deficytowych produktów. Jak to działa w praktyce przekonaliśmy się podczas pandemii, gdy ludzie w panice kupowali żywność na zapas a jej cena urosła niewspółmiernie do kosztów jej produkcji. Post factum przyznano, że 40% podwyżek w okresie pandemii było nieuzasadnionych i wynikało jedynie z pazerności firm, które wykorzystały okazję do podniesienia cen.

Rząd reguluje więc ilość pieniądza ściągając go w postaci różnych podatków. Jeśli więc mniej tych podatków płacą najzamożniejsze osoby, to trzeba go ściągnąć z klasy średniej, z osób na minimalnej, z emerytów. Wzrost cen produktów i usług w turystycznych miejscowościach jest więc na korzyść neoliberałów. Mieszkańcy takich miejscowości konsumują mniej, bo na mniej ich stać z powodu wysokich cen wywołanych turystyką, co z kolei powstrzymuje inflację. Gdyby więc wprowadzono podatek od turystyki, faktycznie turyści mniej by wydawali, ceny nie poszłyby w górę pod wpływem ich konsumpcji, wówczas lokalna społeczność mogłaby więcej konsumować. Ale to też znaczy, że ludziom zostawało by więcej pieniędzy w portfelu, co z kolei pozwoliłoby im na oszczędzanie części dochodów i budowanie niezależności finansowej. Rzecz w tym, że wygranym w takiej sytuacji byliby mieszkańcy a nie branża turystyczna, która woli, żeby turysta mniej zapłacił w podatku a więcej na jej usługi i produkty. I nie elity finansowe i gospodarcze, które są zainteresowane takimi regulacjami podatkowymi, żeby to nie one musiały oddawać więcej w podatkach, żeby usuwać z obiegu nadmiar pieniądza. I przede wszystkim nie są zainteresowane podwyższaniem jakości usług publicznych, bo w ich interesie jest ich degradacja, która wymusza ich prywatyzację. No i chcą mieć pracowników utrzymywanych na takim poziomie biedy, żeby ukrócić ich oczekiwania co do podwyżek wynagrodzeń.

Kogo reprezentuje Partia Centrum?

To, że pomysł wprowadzenia podatku od turystyki wyszedł z najbardziej neoliberalnej szwedzkiej partii jaką jest Partia Centrum ma sens, bo nie interesuje ją państwo jako takie i są reprezentantami mniejszych firm niż Moderaci. Partia Centrum reprezentuje branżę rolną, leśną i mniejszych przedsiębiorców, którzy żyją w miejscowościach, w których prowadzą działalności gospodarcze, więc widzą sens w podatku od turystyki, który wracałby do budżetu gminy, z którego można podnosić jakość lokalnej infrastruktury, na czym korzystają i mieszkańcy, którymi przecież są i turyści. No i przede wszystkim Partia Centrum dąży do decentralizacji władzy, więc ta propozycja jest realizacją jej programu.

Kogo reprezentują konserwatywno – liberalni Moderaci?

Moderaci są reprezentantami politycznymi elit finansowych i gospodarczych, wielkich grup kapitałowych, korporacji, funduszy inwestycyjnych, więc z ich punktu widzenia obecna sytuacja jest optymalna, bo pozwala długoterminowo na:

  • obniżanie podatków najzamożniejszej części społeczeństwa,
  • niszczenie usług publicznych,
  • ubożenie lokalnej społeczności.

Minister Niklas Wykman podkreślał, że branża turystyczna jest bardzo dużym rynkiem pracy zwłaszcza dla osób młodych, dla imigrantów, dla osób, które mają problemy z wejściem na rynek pracy. Masowa migracja niszczy rynek pracy w szwedzkiej branży turystycznej, czego dowodem są patologie związane z pracą o znamionach pracy niewolniczej, tworzenie społeczeństwa cieni, czyli szarej strefy, zaniżanie wynagrodzeń, wprowadzanie śmieciowych umów o pracę.

Buycoffee.to

Jeśli chcesz wesprzeć mnie w tworzeniu tej strony, możesz postawić mi wirtualną kawę.

Buycoffee.to/szkicenordyckie

LH.pl

Możesz też założyć własny blog i zacząć zmieniać świat na lepsze. A z moim partnerskim kodem rabatowym LH-20-57100 u polskiego dostawcy hostingu: www.lh.pl, otrzymasz obniżony koszt hostingu w pierwszym roku o 20% a ja prowizję tak długo jak jesteś ich klientem / klientką. Jak zamówić usługę z kodem rabatowym: https://www.lh.pl/pomoc/doc/jak-zamowic-hosting-w-lh-pl-z-kodem-od-partnera/.