Kategorie
Życie w krajach nordyckich

Paszport na Wyspach Alandzkich, czyli jak dbać o kondycję czytając

Natalia z Simplife.pl pisała ostatnio, jak być bardziej off jesienią. To właśnie o tej porze szczególnie ważny jest ruch, zwłaszcza na świeżym powietrzu, i to właśnie jesienią częściej mamy ochotę zaszyć się w domu z książką. Na Wyspach Alandzkich wymyślono idealne rozwiązanie na takie jesienne potrzeby – Läskonditionspasset, czyli paszport dzięki któremu można zadbać o kondycję czytając.

 

Laskonditionspass

 

Chodzi o zabawną kampanię, która ma jednocześnie zachęcać do gimnastyki i czytania. Zasada, że praktyka czyni mistrzem genialnie sprawdza się w sporcie. Nikt nie zaprzeczy, że regularny trening to podstawa życia sportowca. A co z molami książkowymi? Na Wyspach Alandzkich stwierdzono, że regularne trenowanie czytania w każdym wieku jest równie ważne, jak codzienna porcja ruchu. Wymyślono więc Läskonditionspasset, który będzie obowiązywał od 20 października do 20 listopada 2016.

 

Cała akcja polega na tym, żeby codziennie zaznaczać w paszporcie swój ruch i czas spędzony na czytaniu, bez względu na to, czy ktoś czyta tradycyjne książki, słucha audiobooki, czy woli e-booki; czy pójdzie na gimnastykę do klubu fitness, czy wybierze się na spacer. Ważne, żeby zapełnić paszport możliwie gęsto swoją aktywnością. Oczywiście jeśli ktoś rozchoruje się w czasie akcji i nie będzie mógł się gimnastykować, nie wypada z programu, bo przecież może zrównoważyć brak ruchu dodatkowo przeczytaną książką.

 

Na najbardziej aktywnych czekają nagrody. Osoby, które pokażą zapełniony paszport otrzymają bezpłatne wejście na alandzki basen a księgarnie Lisco i Mariehamns Bokhandeln zaoferują 15% rabatu na zakupy u siebie.

 

Żródło: Bibliotek.

 

A niedługo ogłoszę konkurs, wyjątkowo wyłącznie dla osób zapisanych na newsletter, w którym do wygrania będzie egzemplarz książki: „Duński przepis na szczęście” – Jessica Alexander, Iben Dissing Sandahl. Informacja o tym, co trzeba zrobić, żeby wygrać książkę podam wyłącznie w newsletterze, bo chciałabym w ten sposób podziękować wszystkim newsletterowiczom, za to, że w ten sposób regularnie zaglądają na blog.