Kategorie
Non-nordic

Prawdziwi mężczyźni, czyli 5 polskich pisarzy, którzy mają w sobie to coś

Dzisiaj jest Dzień Mężczyzn, więc składam najserdeczniejsze życzenia wszystkim panom. Władysław Kopaliński w „Słowniku symboli” wyjaśnia, że prawdziwy mężczyzna to „człowiek śmiały, rezolutny, zdecydowany, stanowczy, małomówny, nie drobiazgowy, opiekuńczy”. Czy są tacy wśród nas? Ależ oczywiście! Oto prawdziwi mężczyźni, czyli 5 polskich pisarzy, którzy mają w sobie to coś.

ZYGMUNT MIŁOSZEWSKI

Zabójczo przystojny, pierwsze pióro na kryminalnym podium. Potrafi się wściec i opisać gniew. Odkąd zaczął pisać, kilka procent Polaków oblewa zimny pot na dźwięk domofonu. Na ziarno prawdy, które wymyślona przez niego postać powieściowa powiedziała o fikcyjnej postaci serialowej zareagowały najwyższe władze Sandomierza. Bezcenny w nazywaniu rzeczy po imieniu i mówieniu prawdy. Uwikłany jedynie w pisanie.

SZCZEPAN TWARDOCH

Wie jak żyć i bierze z życia wyłącznie to, co najlepsze. Przeszedł najbardziej ekstremalne przemienienie, nie tylko wybierając jaśniejszą stronę mocy. Lubi zabawy z bronią, ale to sprzedaż Morfiny przyniosła mu największe zyski. Ciągnie go na zimne wybrzeża, często widywany na Spitsbergenie. Jego historia prowincjonalna zaczęła się w Żernicy. Pewnego dnia usłyszał królewskie pytanie. Powiedział tak. Odtąd, gdy jedzie samochodem powtarza sobie: tak jest dobrze, a w tle silnik mruczy Stille Nacht.

ŁUKASZ ORBITOWSKI

Diabeł z Kazimierza i władca ulicy. Fantasta. W dzieciństwie straszył dzieci. Zafundował sobie horror show. Długo szukał swojej szczęśliwej ziemi, zanim zostawił na zawsze za sobą złe wybrzeża. Z podróży po drogach i bezdrożach Afryki wrócił z inną duszą. Ma ciągle w sobie ogień, a odkąd dostał paszport wspiera publicznie dezerterów. Nie przestał straszyć. Wciąż młody i nadal dobrze się zapowiadający.

ADAM ZAGAJEWSKI

Zasłynął z pakowania się w tarapaty i podpisywanie się pod listami. Lubi to co białe i wolne. Gdy myśli Maja, mówi Wodecka. Jego pragnieniem był powrót do Polski, bo miał dość życia na dwa miasta. Osiadł w Krakowie. Lekką przesadą byłoby twierdzenie, że złapał tu drugi oddech. Niewidzialna ręka wprowadziła w jego życie asymetrię. Z niepokojem wsłuchuje się w komunikaty płynące ze Szwecji, bo ludzie wieszczą mu katastrofę sztokholmską.

Adam_Zagajewski

WOJCIECH BONOWICZ

Nieustannie z kimś rozmawia. Gdy się za coś zabiera to od początku do końca. Jest dobry, chociaż powtarza, że niebo to inni. Wsłuchuje się w echa, wyczulony na polskie znaki, wie czym jest życie nielegalne. Lubi pełne morze. Podobno budzi się o jedenastej. Nie ubierając się wstaje z łóżka, zapala papierosa nago. Podobno rano pije kawę, chociaż jej nie lubi. Podobno lubi owoce, chociaż ich nie je.

Wojciech_Bonowicz